fot. TV Trwam News

Geotermia przyszłością polskiej gospodarki

Polska posiada ogromne zasoby w dziedzinie energii odnawialnej. Jeśli wierzyć szacunkom, jesteśmy europejską potęgą pod względem możliwości eksploatacji wód geotermalnych.

W Lądku-Zdroju na Dolnym Śląsku zakończyły się odwierty geotermalne. To największa inwestycja w dziejach tego małego miasta, a zarazem szansa na rozwój uzdrowiska. Celem włodarzy miasta jest eliminacja wszystkich pieców opalanych węglem:

– 28 lutego zakończyliśmy eksplorację tego odwiertu. Osiągnęliśmy dno czyli 2500 metrów. Wstępnie temperatura wody podawana jest między 59 a 65 stopni Celsjusza. Ważna też oprócz temperatury jest wydajność wody, a ta wynosi między 40 a 50 metrów3 na godzinę – nie kryje zadowolenia Roman Kaczmarczyk, burmistrz Lądka Zdroju.

Dodatkowo odwiert w Lądku Zdroju wykazał, że gorąca woda ma również właściwości lecznicze.

Podobne badania zakończone sukcesem zostały wykonane w Celejowie w województwie lubelskim – wskazuje Marcin Łaguna, wójt gminy Wąwolnica.

– Zostały wykonane dwa odwierty próbne, jeden na 1250 metrów, drugi na 3500 metrów. Teraz te dwa złoża po połączeniu w tak zwaną hybrydę termalną będą dawały bardzo dużą moc, czy korzyść – podkreśla.

Te działania wpisują się w strategię programu geotermalnego, o którym informuje prof. Mariusz Orion Jędrysek, Główny Geolog Kraju, Pełnomocnik Rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa i wiceminister środowiska.

– Uruchomiliśmy i prowadzimy program rozpoznania geotermalnego Polski. W tej chwili mamy wyłonionych dziesięć otworów (to jest bardzo dużo) do odwiertu. Część z nich została już wykonana, część jest w trakcie lub lada chwila będzie wykonana – akcentuje.

Wykonane odwierty mają pozwolić na lepsze rozpoznanie budowy geologicznej Polski.

Nie wszystkie obszary w Polsce są pod tym względem dokładnie przebadane – podkreśla prof. Wojciech Ciężkowski, Kierownik Zakładu Geologii i Wód Mineralnych na Politechnice Wrocławskiej.

– Pod względem wód termalnych Dolny Śląsk jest obszarem dość specyficznym, ponieważ jest słabo rozpoznany. O ile na obszarze Niżu Polskiego czy Podhala mamy dość dokładnie rozpoznane warunki geotermiczne, to na Dolnym Śląsku niestety tych danych jest niezbyt dużo – wskazuje naukowiec.

Dlatego ważnym projektem, który jest już realizowany jest wykonanie atlasu geotermalnego, zwłaszcza jeśli chodzi o południowo – zachodnią Polskę. Nad wszystkimi procedurami techniczno – badawczymi czuwać będzie Polska Agencja Geologiczna.

– Od kilku lat istnieje sprzyjający klimat do tego, aby wykonywać otwory rozpoznawcze. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił dwa programy, które obejmują również finansowanie takich przedsięwzięć i w ramach tych przedsięwzięć wykonywane są ostatnie otwory – mówi prof. Wojciech Ciężkowski.

Trzeba pamiętać, że przełom w zakresie geotermii dokonał się głównie za sprawą geotermii toruńskiej. Jej inicjatorem i pomysłodawcą był nieżyjący już prof. Julian Sokołowski, twórca polskiej szkoły geotermalnej, którego wspomina prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.

– Miałem spotkanie ze śp. prof. Julianem Sokołowskim, który na podstawie swoich wieloletnich badań twierdził, że polskie zasoby geotermalne wielokrotnie przewyższają polskie potrzeby w zakresie ciepła – akcentuje prof. Jan Szyszko.

Przeszkody w realizacji projektu w Toruniu piętrzyły się jedna za drugą. Najpierw rząd PO – PSL wstrzymał dotację na wykonanie odwiertu badawczego. Fundacja Lux Veritatis dokończyła inwestycję z własnych środków, co wydłużyło czas zakończenia prac. Następnie francuski właściciel ciepłowni i sieci ciepłowniczej blokował przekazanie otrzymanego ciepła do sieci miejskiej w Toruniu. Gdyby wówczas podjęto właściwe decyzje miasto na pewno by skorzystało.

– Cena ciepła dla jednego gospodarstwa domowego, dla mieszkańca Torunia, byłaby o wiele niższa niż ma to miejsce obecnie – podkreśla Lidia Kochanowicz – Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.

Parametry wydajnościowe złoża w Toruniu potwierdzają, że podjęte działania były słuszne – akcentuje dr inż. Piotr Długosz – przedstawiciel firmy, która wykonała dokumentację techniczną.

– Doświadczenia ostatnich lat i sytuacja na rynku energetycznym pokazują słuszność decyzji, które podjął o. Tadeusz Rydzyk CSsR w sprawie geotermii. W tej chwili mamy do czynienia na rynku z bardzo wysokimi cenami, chodzi o podatek za emisję CO2. Jeszcze kilka lat temu cena za emisję jednej tony dwutlenku węgla do atmosfery wynosiła około 5 – 7 euro, w tej chwili wzrosła do 27 – podkreśla dr inż. Piotr Długosz, wykonawca dokumentacji technicznej ciepłowni geotermalnej w Toruniu.

Jeśli wszystko będzie odbywało się zgodnie z zamierzeniami, to geotermia powinna stać się jednym z głównych kół zamachowych polskiej gospodarki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj