Sławomir Jan Petelicki (ur. 13 września 1946 w Warszawie, zm. 16 czerwca 2012)

Generał Sławomir Petelicki – Cześć JEGO PAMIĘCI

Cześć JEGO PAMIĘCI !!!

Wiem, że Pan Generał Sławomir Petelicki zapytany co myśli o „komentarzach” medialnych n.t. Jego śmierci rzekłby teraz do mnie : „Niech sobie robią te małe, nędzne prowokacyjki bo tylko to potrafią. My, SILNI LUDZIE HONORU, LUDZIE DOBREJ WOLI, ignorujemy ich i ich wypociny, bo poświęcając im nasz czas – tak cenny dla Ojczyzny – nobilitowalibyśmy ich niesłusznie!”

Ludzie Honoru, Ludzie Dobrej Woli to osoby dla których Ojczyzna jest podmiotem działania a nie przedmiotem służącym realizacji własnych interesów.

To osoby o wielkiej wrażliwości, szczerości i poszanowaniu nadrzędnych wartości, dla których to realizują się w każdym aspekcie codziennego funkcjonowania kosztem własnych prywatnych spraw. Te rzadkie osoby o szczerych intencjach, które zawsze odważnie mówią to co myślą, przez środowisko koniunkturalistów (dla których sława i pieniądze stanowią sens bytu) postrzegane bywają jako łatwy do zniszczenia cel. To jednak często błędna ocena. Interakcja z nimi zmusza bowiem ludzi wrażliwych jeszcze na etapie samo kształtowania do wytworzenia wokół siebie obronnej otoczki, wręcz „SKORUPY” pozwalającej im zachować i osłaniać sprawiedliwe wnętrze. Tak kształtują się najcenniejsze charaktery i jednocześnie najtwardsi wojownicy realizujący w przyszłości – ku chwale Ojczyzny- niewykonalne dla większości zadania .

Nie oznacza to jednak, że skorupa jest niezniszczalna i można w nią walić masowo bez końca jak w kevlar… Pan Generał Sławomir Petelicki błyskawicznie rozpoznawał Ludzi Dobrej Woli – dlatego zdołał zbudować elitarną i liczącą się w skali światowej jednostkę wojskową GROM – niepodważalną wieloletnią dumę POLSKI. Jednostkę, której legenda napawa energią każdego obywatela. Ten sam Generał każdego dnia budził się marząc o silnej i bezpiecznej Polsce. Marzenia zaś – nawet te wydające się być nieosiągalnymi – były dla Generała zawsze czymś bardzo ważnym, wartym pielęgnowania. Stwierdził niegdyś, gdy prezentowałem nieśmiało jakąś swoją odrealnioną koncepcję : „Siła marzeń jest OGROMNA!!!! Jestem tego dowodem. Marzyłem o zbudowaniu dla Polski GROMU od 1977 roku. i w 1990 udało się. W styczniu 1920 roku w przemówieniu do kawalerów Orderu Virtuti Militari Marszalek Piłsudski powiedział : ,, Rzeczą żołnierza jest stworzyć dla Ojczyzny piorun co błyska a gdy trzeba -uderzy!,, Pozwoliłem sobie wówczas zauważyć, iż Pan Generał marzył 13 lat. Pan Generał Petelicki zelektryzowany odpowiedział mi „To niesamowite. Nie zauważyłem że szczęście przyszło w 13tm roku marzeń. A 13tka towarzyszy mi przez cale życie. Starałem się zawsze najważniejsze sprawy realizować 13tego. Wszystkie dokumenty związane z powstawaniem GROMU były zatwierdzane 13 tego. 13tka jest na sztandarze GROMu. Bardzo wiele dokumentów decyzji i wydarzeń niezależnych ode mnie miało miejsce 13tego!”…

Gdy innym razem w późniejszym czasie ktoś powołał się na autorytet Pana Generała przy pewnej inicjatywie, bez autoryzacji, opatrzywszy personalia zwrotem „generał w stanie spoczynku” zamiast „rezerwy” usłyszałem, gdy pytałem czy interweniować : „Zna Pan moje zdanie ta temat stanu spoczynku, który dla żołnierza jest w grobie! Ale nie ma co być drobiazgowym jak napisali to 13tego i nad moją głowa na zdjęciu jest nr 13…” Poczucie Dumy urodzonego 13 września Generała powodowało, że ignorował większość niegodziwości jakie spotykały Go ze strony propagandystów będących na usługach „Salonu”. Podejście do steku fałszywych oskarżeń medialnych najlepiej zobrazują słowa Pana Generała sprzed dwóch lat : „Niech ci co chcą tak sobie myślą. Pan Porucznik wie, że tak nie jest bo prawdziwego RONINA jakim jestem nikt nie zdoła nastraszyć, kupić lub instrumentalnie wykorzystać.” Przy innej okazji gdy propagowano w mediach nieprawdziwe treści atakując reputację Pana Generała, jedynie odpowiedział „Gdybym przejmował sie tym co o mnie wygadywali i wypisywali różni sprzedajni szubrawcy przez ostatnie XX lat dawno bym był pod piachem a ja coraz lepiej się czuje!”

Pan Generał Petelicki w ostatnim czasie miał świadomość „jak udało się sprzedajnym mediom otumanić sporą cześć Polaków.” Jednak dzięki swoim fortelom udawało mu się do ostatniej chwili przenikać do rozmaitych programów i stacji a następnie niespodziewanie poruszyć problemy niewygodne dla decydentów ale ważne dla Polski i polskiej obronności. Generał potem martwił się, że w końcu „przestaną mnie w ogóle zapraszać a zależy mi na edukowaniu młodych!” Pan Generał obawiał się czasem, iż przez młodych postrzegany może być jako twór epoki „homo sovieticus”, ale jednocześnie niezmiernie wierzył w mądrość młodego pokolenia i ogromnie cieszył się gdy odbierał od młodych wyrazy szacunku. Mawiał bardzo niedawno: „Do tego stopnia wierze w sile Młodego Pokolenia, że sam nie biorę pod uwagę sytuacji w której przestał bym działać!” Kiedy tzw. SALON zaczął zarzucać Generałowi Petelickiemu zbytnią szczerość w publicznych wypowiedziach, Generał napisał mi: „Ludzie się dziwili jak można tak mówić prawdę prosto w oczy a ja przypominałem sobie mojego dziadka, który często powtarzał, że „Pan Bóg nie lubi tchórzy!” Gdy z kolei najwyżsi urzędnicy w Państwie, krytykowani przez Generała za błędy i zaniechania w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa naszej Ojczyzny rozpoczęli za pomocą „zaprzyjaźnionych mediów” atakować Jego Godność, zwykł On odpowiadać niewzruszony, że „w porównaniu z tym, co dostał za swoja prace Generał Stanisław Sosabowski obelgi względem mnie to pikuś!” To właśnie poniżony przez Anglików wyśmienity dowódca polskich spadochroniarzy był prócz dziadka bohatera bitwy warszawskiej i ojca bohatera II wojny światowej wzorem i autorytetem dla Pana Generała Sławomira Petelickiego.
Pan Generał często deklarował z niezwykłym zapałem: „Będę walczył o ratowanie naszych Sił Zbrojnych i postawienie przed sądem sabotażystów, złodziei, agentów i aroganckich nieudaczników!”

Jednocześnie Pan Generał do końca starał się promować młodych, sprawdzonych i wykształconych zdolnych ludzi nie posiadających przebicia i znajomości, mawiał wtedy podbudowany, iż „Gdyby postawić takich ludzi na czele różnych jednostek W.P. to mieli byśmy sile jak w 1920 roku.”. Poczucie wielkiego i naturalnego patriotyzmu połączone z światowej klasy profesjonalizmem powodowało, iż Pan Generał bardzo źle znosił okoliczności związane z tragedią narodową w Smoleńsku deklarując: „Ja nie spocznę dopóki prawdziwi winni katastrofy smoleńskiej i opłakanego stanu naszego Wojska nie poniosą kary!” Generał także dokładnie widział, że „Rosyjski wywiad obecnie robi co chce w Polsce i …” i nie mógł się zwłaszcza z obecnym rozmiarem i skalą tego stanu absolutnie pogodzić ! Uderzał systematycznie i bezwzględnie w potężną machinę i pojedynczych sługusów Moskwy w Polsce. Pan Generał zauważał zarazem, jak nieudaczni politycy pozwalają się „kiwać” w sprawach strategicznych dla Polski ośrodkom państw uznawanych za naszych sojuszników…

Ten sam wielki Honor Generała, który skromnie mawiał o sobie „Nie jestem żadnym wielkim generałem tylko normalnym człowiekiem starającym się służyć Polsce. Tak zostałem wychowany i cieszę się, że dzięki dziadkowi nie nabrałem wody sodowej. Gdy widzę nabzdyczonych ważniaków śmiech mnie ogarnia.” – powodował, że nie ujawniał wiedzy o wszystkich własnych decyzjach i czynach – kiedy przecież rezygnując z osobistych korzyści i splendoru wolał poświęcać się anonimowo i bezinteresownie WARTOSCIOWYM LUDZIOM DOBREJ WOLI, których rozpoznawał na odległość a następnie sprawiał kuluarowo dzięki swoim licznym kontaktom i wpływom na ile potrafił, że „tajemnicze anonimowe siły przeznaczenia” ratowały ich z życiowych opresji po to, aby oni później swoja energię pożytkowali dla budowania jego ukochanej Ojczyzny – silnej POLSKI o jakiej marzył… jak mawiał „w imieniu naszego sponiewieranego ale dzielnego i dumnego kraju!” Późniejsza nie zakłócana kreatywna działalność tych wspomaganych jednostek dla „UKOCHANEJ POLSKI” była największą prywatną i prawie nikomu nieznaną satysfakcją Pana Generała…

Często Pan Generał wspomagał rozmaitych żołnierzy, którym nie dopisało szczęście argumentując „Wybaczcie ale ja nigdy moich żołnierzy nie zostawiłem na pastwę losu i wrogów Polski”. Ta bezinteresowna i nieznana publicznie działalność Generała najczęściej nie mała świadków – gdyż ludzie honoru i szczerej dobrej woli nie robią takich rzeczy dla autopromocji… Wspomnieć muszę, iż niezmiernie bolała Pana Generała sytuacja, kiedy jak uważał „Krzyż – symbol, pod którym od wieków walczyli i ginęli Polscy Patrioci” stał się instrumentem i przedmiotem politycznych podziałów i przepychanek często bardzo młodych ludzi.

Anonimowo propagowano w pewnym czasie nieprawdziwe informacje uderzające w godność generała a dotyczące charakteru jego dawnej pracy w wywiadzie PRL. Trudno się bronić gdy prawie całe życie owiane jest tajemnicą. Zapewniam jednak, że Pan Generał NIGDY (! ) w czasach swojej Służby nie skrzywdził żadnego Polaka. Mało tego – już w czasach PRL, w przebraniu „agenta komunistycznego reżimu” działał wspólnie z Amerykanami na rzecz naszej przyszłej, wolnej Ojczyzny. Dowodem na to niech będzie fakt iż Amerykanie właśnie Jego dopuścili do tajemnic wojskowych niezbędnych do poznania przy pracach nad powołaniem GROM- u. Pan Generał z nawiązką im się zrewanżował podczas późniejszych tajnych operacji specjalnych uznawanych przez NATO-wskich partnerów za niewykonalne. Wspomnę tu choćby o operacji na Haiti czy w Zatoce Perskiej. Dlaczego nikt dotąd nie sławił takich Jego zasług, jak choćby zdobycie receptur leków, które obniżyły koszta leczenia rodaków w Polsce (czy ma znaczenie, że „ludowej”?) albo dokumentacji z IBM która pozwalała potem usprawniać polską naukę…

Mało kto posiada wiedzę, że gdy osoby decyzyjne na wysokich stanowiskach w Rzeczpospolitej w okresie po tragedii w Smoleńsku w 2010 roku oferowały Panu Generałowi lukratywne posady lub role doradcze z zakresu bezpieczeństwa, Pan Generał Sławomir Petelicki dziękował zalecając na odchodne „Budowanie nowych procedur i ratowanie Sil Zbrojnych trzeba zacząć od wskazania winnych zapaści wojska i katastrofy smoleńskiej” Proponujący stanowiska Generałowi widocznie nie znali go dobrze, bo mierzyli własną miarą – pieniądza i sławy . On zaś należał do świata prawdziwych wartości: „Tak to świat w którym słowa : PATRIOTYZM, OJCZYZNA, HONOR, POŚWIĘCENIE DLA INNYCH, LOJALNOŚĆ, KOLEŻEŃSTWO, ODWAGA, PRAWDA mają o wiele większą wartość niż pieniądze i stanowiska. Żołnierze GROMu są nie do kupienia i nie do nastraszenia. Polska w każdej sytuacji może na nich liczyć.”.
31 marca tego roku Pan Generał ubolewał po wieści o wypadku śmiertelnym płetwonurka Gromu podczas ćwiczeń. Bolało go najbardziej, iż „Damian zostawił dwoje małych dzieci” Pan Generał Petelicki wielokrotnie w rozmowach ze mną deklarował radość i konieczność dalszego poświęcenia się całej rodzinie i dobremu wychowaniu dwójki swoich własnych najmłodszych dzieci.

Mówi się teraz w tych tragicznych dniach dużo i często, że Pan Generał posiadał niebagatelną i porażającą wiedzę. Owszem, trudno temu zaprzeczyć. Ale Pan Generał GROMu Sławomir Petelicki – człowiek krystalicznego honoru powiedział mi w pewnym momencie „Nie chce tego publikować, żeby nie kompromitować do reszty naszego Kochanego Kraju w oczach Zachodu”.  Pamiętam z jednej z rozmów z Panem Generałem, że obecnie powinniśmy postępować wedle powiedzenia, iż “Walka z rzeczywistością nie prowadzi do jej zmiany. Aby coś zmienić, trzeba zbudować nowy model, który ten obowiązujący uczyni przestarzałym.”
„Myślę, że nadszedł czas aby młodzi Polacy mieli silną reprezentację w Sejmie”

Pan Generał zwracając się do młodych apelował „Nie prześpijcie szansy! Nie kłóćcie się miedzy sobą ! Szukajcie najwybitniejszych a nie zawiedziecie się.” 14 czerwca 2012 roku o godz. 17.30 skontaktowaliśmy się po raz ostatni… To co się stało dwa dni później wciąż do mnie nijak nie dociera. Zapewniam jednak już teraz, iż wszelkie siły zakłócające rozwój silnej Polski nie mogą czuć jakiejkolwiek ulgi. Dzieło legendarnego twórcy GROMu – Pana Generała Sławomira Petelickiego i pamięć o jego czystych intencjach i pracy dla Ojczyzny napawać będzie siłą kolejne pokolenia wszystkich Ludzi Dobrej Woli właśnie tak, jak o tym bezustannie marzył!!! SIŁA I HONOR !!! TOBIE OJCZYZNO !!!


drukuj