fot. PAP/Paweł Supernak

Gdańsk: Trwa kampania wyborcza przed wyborami na prezydenta

W Gdańsku już na dobre rusza kampania przed wyborami na prezydenta miasta. Wczoraj komisja wyborcza zarejestrowała kandydaturę Grzegorza Brauna. Żadnych przeszkód nie ma też Aleksandra Dulkiewicz. Podpisy zebrane pod jej kandydaturą za ważne uznał Sąd Najwyższy.

O fotel prezydenta Gdańska ubiega się troje kandydatów.

– Pani Aleksandra Dulkiewicz, pan Marek Skiba i pan Grzegorz Braun – mówił Marek Jankowski, przewodniczący miejskiej komisji wyborczej w Gdańsku.

Wymaganą liczbę 3 tys. podpisów wszyscy kandydaci dostarczyli w środę. W przypadku Grzegorza Brauna pojawił się jednak problem.

– Ta wada dotyczyła adresu zamieszkania. Mianowicie problem polegał na tym, że w oparciu o adres zamieszkania podany w oświadczeniu o wyrażeniu zgody, nie udało się stwierdzić, że pan Grzegorz Braun figuruje w rejestrze wyborców – powiedział przewodniczący gdańskiej komisji.

W ubiegły piątek komisja wyborcza wezwała kandydata do naprawienia błędu. Od wczoraj już oficjalnie Grzegorz Braun ubiega się o prezydenturę.

– Te przygody, które nam zafundowali tutejsi komisarze wyborczy, także Państwowa Komisja Wyborcza w Warszawie, to paradoksalnie mobilizuje nas do pracy – mówił Grzegorz Braun.

Działania komisji wyborczej Grzegorz Braun nazywa obstrukcją i przekonuje, że w tym wypadku zadziałał tzw. układ gdański.

– Po to, żeby szykanować jednych, a uprzywilejować drugich, bo przecież z takim faktem mamy tutaj do czynienia – stwierdził kandydat na gdańskiego prezydenta.

Te zarzuty odpiera komisja wyborcza i tłumaczy, że uchwała, w której Grzegorz Braun został wezwany do usunięcia wady, była podjęta jednomyślnie. Nic nie może już także zablokować startu w wyborach Aleksandry Dulkiewicz.

– Nie było żadnych danych wskazujących na to, że ten komitet został błędnie zarejestrowany – poinformował Marek Jankowski, przewodniczący komisji.

Jednak tutaj skargę do Sądu Najwyższego skierował właśnie Grzegorz Braun.

– Stawką jest praworządność w Rzeczypospolitej, czy Sąd Najwyższy stanie po stronie prawa, czy też stanie po stronie układu gdańskiego – podsumował Grzegorz Braun.

Sąd Najwyższy żadnych zastrzeżeń w tym wypadku nie miał, a podpisy zebrane pod kandydaturą Aleksandry Dulkiewicz uznał za ważne.

TV Trwam News/RIRM

drukuj