fot. PAP/Adam Warżawa

Gdańsk: ruszył proces cywilny ws. mowy nienawiści wobec Polaków

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces o naruszenie dóbr osobistych przeciwko niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G. Sprawa dot. mowy nienawiści. Biznesmen używał obraźliwych określeń wobec swojej pracownicy Natalii Nitek.

Niemiec mówił, m.in., że nienawidzi Polaków i mógłby ich wszystkich zabić.

Kobieta domaga się od oskarżonego przeprosin oraz 150 tys. zł odszkodowania. Ma być ono przeznaczone na Muzeum Piaśnickie w Wejherowie, które upamiętnia ludobójstwa dokonywane przez Niemców na Pomorzu w czasie II wojny światowej.

–  Mój Szef Hans G., który jest Niemcem dopuszczał się bardzo często sformułowań, które godziły nie tylko w moją godność , ale poniżał Polaków, jako nację. Wyzywał mnie a także w swoich wypowiedziach bardzo często używał sformułowań, które godziły w naszą polską godność. Twierdził, że Polacy to złodzieje, że jesteśmy gorsi od czarnuchów, że należy nas postawić pod ścianą i rozstrzelać. Nagrywałam Hansa G. w czynie społecznym, uważając, że mówiąc tylko ludziom, nic nie wskóram. Mam twarde dowody, wystąpiłam do sądu za pośrednictwem Reduty Dobrego Imienia, ponieważ zależy nam na tym, żeby bronić dobrego imienia Polaków, którzy są dyskryminowani ze względu na naszą narodowość na naszą historię – podkreśliła Natalia Nitek.

Sprawą Hansa G. zajmuje się także Prokuratura Rejonowa Gdańsk – Śródmieście, która prowadzi śledztwo w związku z publicznym propagowaniem ustroju totalitarnego oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych.

W ub. roku w ramach śledztwa obywatelowi Niemiec postawiono siedem zarzutów związanych ze znieważaniem pracowników.

RIRM

drukuj