fot. PAP

Gdańsk: odbyło się obywatelskie otwarcie ECS

W Gdańsku odbyło się dziś obywatelskie otwarcie Europejskiego Centrum Solidarności. Jego główną częścią jest wystawa stała poświęcona historii Solidarności oraz innych ruchów opozycyjnych, które doprowadziły do upadku komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.

Jutro w 34. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, odbędzie się oficjalne otwarcie Centrum. W niedzielę  przypada także 26. rocznica strajków z 1988 r.

Jutrzejsze obchody rozpocznie Msza św. w Bazylice św. Brygidy pod przewodnictwem metropolity gdańskiego, ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia.

Następnie przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej zostaną złożone kwiaty. W Sali BHP odbędzie się uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu gdańskiego „S”.

Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „S”, mówi wprost: obecnie „S” i ECS to dwa różne światy. ECS powstawał wiele lat temu, w zupełnie innej konfiguracji politycznej – przypomniał.

– Dziś mamy taką sytuację, że z pobudek politycznych obecnej opcji rządzącej, Solidarność nie ma żadnego wpływu na funkcjonowanie ECS-u, na żadne kluczowe decyzje dotyczące funkcjonowania tej instytucji. Dopóki to się nie zmieni, Solidarność nie będzie brała udziału w takim przedsięwzięciu, jak Europejskie Centrum Solidarności. Z tego m.in. powodu Solidarność nie przekazała swoich archiwaliów, ECS nie ma w swoim logo, logo solidarności.  W naszej ocenie to ma szerszy kontekst, co było doskonale widać przy okazji obchodów 25 rocznicy odzyskania niepodległości, która przecież była największym zwycięstwem Solidarności, że Solidarność, to była kiedyś, a dzisiaj Związek zawodowy zdaniem polityków nie ma prawa do swojego znaku, do swojej historii – zaznaczył Marek Lewandowski.

Podpisanie porozumień w Gdańsku 31 sierpnia 1980 r. między komisją rządową a komitetem strajkowym i powstanie „S” stały się początkiem przemian roku 1989: obalenia komunizmu i końca systemu pojałtańskiego.

RIRM

drukuj