Gazprom proponuje KE ugodę ws. praktyk monopolistycznych

Wiceprezes rosyjskiego Gazpromu Aleksandr Miedwiediew poinformował, że koncern przesłał do Komisji Europejskiej propozycje dotyczące polubownego uregulowania sporu o domniemane stosowanie praktyk monopolistycznych.

Miedwiediew dodał, że jego koncern w najbliższym czasie będzie rozmawiać z komisarz UE ds. konkurencji Margrethe Vestager o ugodzie pozasądowej. Wiceszef Gazpromu nie zdradził szczegółów.

W kwietniu Komisja Europejska ogłosiła formalne zarzuty wobec rosyjskiego giganta o nadużywanie monopolistycznej pozycji na rynku gazu w Europie Środkowej i Wschodniej. W ocenie KE Gazprom łamał unijne prawo. Komisja zarzuciła rosyjskiej spółce, że niektóre z jej praktyk biznesowych na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej stanowią nadużycie dominującej pozycji i naruszają prawo konkurencji.

Na podstawie swojego dochodzenia Komisja Europejska wstępnie stwierdziła, że Gazprom łamie unijne przepisy antymonopolowe, m.in. poprzez utrudnianie swoim klientom reeksportu gazu.

Uruchomienie dochodzenia przeciwko Gazpromowi było efektem niezapowiedzianych wizyt inspektorów Komisji w 20 spółkach z 10 krajów UE położonych w Europie Środkowo-Wschodniej.

KE wyjaśniała, że jedną z przyczyn uruchomienia postępowania antymonopolowego wobec Gazpromu było utrzymywanie się wysokich cen gazu w Europie Środkowo-Wschodniej, także w Polsce, pomimo kryzysu i ich spadku w Europie Zachodniej.

Przedmiotem śledztwa KE wobec Gazpromu była też klauzula zawarta w niektórych kontraktach koncernu z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, zakazująca im reeksportu gazu przesyłanego z Rosji. Taką klauzulę w długoterminowej umowie gazowej z Rosją zniosła Polska w czasie negocjacji gazowych w 2010 roku, w które zaangażowana była KE.

Za praktyki monopolistyczne na rynku UE firmom grozi kara w wysokości do 10 proc. rocznych przychodów. W przypadku Gazpromu grzywna mogłaby sięgać od kilku do kilkunastu miliardów dolarów.

Sformułowanie przez KE zarzutów oznacza wstępne potwierdzenie podejrzeń w sprawie antykonkurencyjnych praktyk rosyjskiego giganta. Nie jest to jednak równoznaczne z nałożeniem kary. Ostateczną decyzję KE podejmie po zapoznaniu się z argumentami Gazpromu.

PAP/RIRM

drukuj