fot. youtube.com

W. Gadowski: Neomarksistowska Europa wypowiedziała Polsce wojnę

Książka pana Piątka to produkt nienawiści neomarksistowskiej Europy do Polski – ocenił Witold Gadowski w „Komentarzu Tygodnia”. Dziennikarz poruszył także kwestię oczerniających naszą ojczyznę szwedzkich mediów oraz sprawę sądownictwa w Polsce.

W Strasburgu Tomasz Piątek otrzymał międzynarodową Nagrodę Wolności Prasy od organizacji Reporterzy bez Granic za książkę „Macierewicz i jego tajemnice”.

– Ja bym powiedział: Reporterzy bez Wstydu. Nie chciałbym mieć z wami nigdy nic do czynienia. Jeżeli wy nie potraficie ocenić braku warsztatu w tej książce, to nie zasługujecie na miano reporterów. To decyzja polityczna – jak młot, która ma spaść na głowę polskiego rządu, ponieważ cała neomarksistowska Europa (…) wypowiedziała Polsce wojnę. A po akcji „Różaniec do Granic” nienawiść wobec Polski w kręgach neobolszewickich jest tak ogromna, że już nawet tego nie kryją. Produktem tej nienawiści jest nagroda dla pana Piątka – zaznaczył Witold Gadowski.

Dziennikarz wspomniał również o reportażu wyemitowanym w szwedzkiej telewizji SVT mówiącym o wolności słowa i demokracji w różnych miejscach świata.

– Szwedzi odwiedzili Kongo, Rwandę, Palestynę i … Warszawę. Wszędzie mówią o tym samym: o braku wolności słowa, zagrożeniach, które płyną ze strony autorytarnych rządów. Tam pokazują, jak strzelają do ludzi, mówią o tym, jak zabijają dziennikarzy. A w Polsce występuje dwóch dziennikarzy. Pan Czajkowski (…) opowiada, że idą „ciemne czasy”. Siedzi w komnatach „Gazety Wyborczej” i mówi, że jest prześladowany. Czarna ręka PiS-u go dopadła i gnębi (…). Pan Robert Kowalski piszący w „Krytyce Politycznej” opowiada, jak faszyści z PiS-u wyrzucili go z programu Polskiego Radia – mówił redaktor.

Dlaczego szwedzkie neokomunistyczne media nie liczą się z faktami i tworzą własną wirtualną rzeczywistość? – pytał autor „Komentarza Tygodnia”.

– Czy tylko dla kłamstwa i agresji, która globalnie płynie dziś na Polskę ze środowisk lewackich, czy z innego powodu? (…). Szwedzi żyją coraz gorzej. Zadaniem propagandowych telewizji szwedzkich jest pokazywanie, że: „co prawda, boicie się wyjść na ulice, boicie się o zmierzchu robić zakupy, iść do kawiarni, wasze kobiety są napastowane i gwałcone, jesteście bezczelnie okradani w metrze, na ulicach przez śniadych przybyszów, co prawda boicie się tych ludzi, wasze ulice coraz częściej służą do modlitw dla ludzi, którzy biją czołami w asfalt dla swojego boga. Co prawda, to wszystko się dzieje, ale spójrzcie na Polskę. Tam dopiero jest brunatnie, źle. Gdzieś jest gorzej niż w Szwecji” – zwracał uwagę dziennikarz.

Witold Gadowski odniósł się także do kwestii sądownictwa w Polsce. Jak ocenił, trwają targi o ustawy zmieniające sposób działania sądów w Polsce pomiędzy Kancelarią Prezydenta Andrzeja Dudy a Prawem i Sprawiedliwością.

– Ofiarami targów są asesorzy, którym Krajowa Rada Sądownictwa pokazała drzwi. Podała czarną polewkę tylko z tego powodu, że nie dostarczyli aktualnych badań lekarskich (oficjalnie). Nieoficjalnie wiadomo, że z tego powodu, że KRS boczy się na ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę i PiS. Trwa wojna między kastą sędziowska a  polskim Parlamentem – akcentował redaktor.

Przedłużający się pad w negocjacjach pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Kancelarią Prezydenta sprawia, że reprezentanci sędziów czują się jak ryby w wodzie – podkreślił dziennikarz.

– Niezawisłość sędziów w Polsce jest pojmowana inaczej niż chciałby to Monteskiusz. Jest pojmowana tak: „Oto stworzyliśmy sobie odrębną, społeczną kastę. Kastę impregnowaną na zmiany i nowych ludzi (…). Jesteśmy kastą nadzwyczajną i sami będziemy interpretować prawo, które nas dotyczy” (…). „Trąd w Pałacu Sprawiedliwości” – rzecz italiańska zaczyna coraz mocniej dotyczyć Polski. Nie będzie reformy kraju bez reformy działania sądów  – powiedział Witold Gadowski w „Komentarzu Tygodnia”.

RIRM

drukuj