W. Gadowski: ABW zajmuje się sprawą zainteresowania ISIS Polską

Witold Gadowski w swoim cotygodniowym programie „Komentarz Tygodnia” odniósł się do wielu istotnych kwestii, m.in. zainteresowania tzw. Państwa Islamskiego Polską czy handlu narkotykami w okolicach Bogatyni. Dziennikarz ocenił również działania osób reprezentujących opozycję.

W poprzednim komentarzu [zobacz] Witold Gadowski mówił o zainteresowaniu Polską przez tzw. Państwo Islamskie. Słowa te wywołały burzę komentarzy. Publicysta zapewnił, że weryfikacją tych informacji zajmują się już polskie służby bezpieczeństwa.

– Kika dni temu udałem się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i – za zgodą źródła – przekazałem tej instytucji jedno ze źródeł, z którego pochodziła ta informacja. To źródło jest poważne i wiarygodne; będą z nim teraz pracowali pracownicy naszych służb – powiedział Witold Gadowski.

Tydzień temu redaktor mówił również o nieprawidłowościach występujących w okolicach Bogatyni. Chodzi o skupowanie tabletek zawierających pseudoefedrynę. Witold Gadowski wspominał również, że w niedalekiej odległości produkowana jest metamfetamina  – jeden z najbardziej toksycznych i wyniszczających organizm narkotyków. Burmistrz Bogatynia odpierał te zarzuty, tymczasem nastąpiły pierwsze zatrzymania w tej sprawie.

– W Bogatyni i jej okolicach, a także okolicach Zgorzelca nastąpiły aresztowania ludzi handlujących metamfetaminą i skupujących tabletki cirrus – poinformował dziennikarz.

Witold Gadowski w „Komentarzu Tygodnia” odniósł się także do niedawnych działań osób – jak sam powiedział – uprawiających zawód tzw. legend opozycji: Adama Michnika i Władysława Frasyniuka.

Dziennikarz przypomniał jeden z odcinków programu Andrzeja Morozowskiego „Tak jest” emitowanego na antenie TVN, gdzie gościem był Adam Michnik, redaktor naczelny lewicowej „Gazety Wyborczej”. Kontrowersje wywołało nietypowe zachowanie Michnika oraz jego ubiór – do marynarki założył sandały.

– [Adam Michnik] dał popis choreografii z użyciem długich paznokci u stóp i sandałeczków, a także papieroska i wydmuchiwania dymku, krztuszenia się i prychania (…). Można zachwycać się tym, jak pan prof. dr honoris causa Adam Michnik udziela nam lekcji kultury stosowanej – ironizował Witold Gadowski.

Redaktor ocenił również incydent, jaki miał miejsce podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej, a którego sprawcą był Władysław Frasyniuk, działacz opozycji w PRL-u.

– Widowiskowo rzucił się na ręce policjantów i został przeniesiony – tak, żeby go nie urazić – kilka metrów dalej. Teraz jest już cierpiętnikiem. Cierpi „za miliony”, jak oświadczył, cierpi za powstanie styczniowe i powstanie listopadowe. Tak cierpi Władysław Frasyniuk, a cierpi od dawna – od początku lat 90. Kiedy zaczął się opiekować funduszem „Solidarności” – mówił dziennikarz.

Witold Gadowski podkreślił także fakt skazania Konrada M. – lidera KOD-Kapeli, która uczestniczyła w manifestacjach tzw. Komitetu Obrony Demokracji – przez sąd na 6,5 roku więzienia. Kierował on grupą przestępczą zajmującą się handlem kobietami.

RIRM

drukuj