fot. Bogusław Nieznalski

Funkcjonariusze SB niezadowoleni z emerytur na poziomie średniej krajowej  

Byli esbecy masowo skarżą się do Rzecznika Praw Obywatelskich na przepisy zrównujące ich emerytury do poziomu średniej krajowej. Zapowiadają także batalie sądowe, które mają uczynić przepisy odbierające im przywileje martwymi.

1 października 2017 roku – to data, której obawiają się byli funkcjonariusze SB. Wówczas to mają otrzymać emerytury, które nie będą wyższe od średniej krajowej. Do tego czasu zamierzają jednak zasypać Rzecznika Praw Obywatelskich i sądy wnioskami, których celem jest zablokowanie nowych przepisów.

– Jeżeli ktoś był w SB, to przypomnę, że nie był powołany do SB z przymusu, tylko sam do SB wstępował – zauważa szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Katalog objętych ustawą jest jasny: dotyczy SB i zawiera się w art. 13. Został przygotowany w porozumieniu z IPN. Ponadto minister spraw wewnętrznych w drodze decyzji „w szczególnie uzasadnionych przypadkach” może wyłączyć spod przepisów ustawy osoby pełniące służbę na rzecz totalitarnego państwa ze względu na „krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990”.

Od decyzji obniżającej świadczenia będzie można się odwołać do sądu. Front obrony esbeków jest bardzo szeroki – mówi minister Mariusz Błaszczak, który odniósł się w ten sposób do artykułu w „Gazecie Wyborczej” na ten temat.

– Czytelnik może odnieść wrażenie, że ona obejmuje policjantów. Nie – obejmuje esbeków, a o tym, że SB było organizacją przestępczą, zbrodniczą, świadczy chociażby fakt, że zamordowany właśnie przez SB został bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko. Tych ofiar jest dużo, dużo więcej – wskazuje minister Mariusz Błaszczak.

Wpierw byli funkcjonariusze komunistycznego reżimu przychodzili pod parlament, aby na wiecach KOD manifestować swe niezadowolenie. W Sejmie ich obrońcami byli posłowie PO i Nowoczesnej.

– Dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć, kto pod tą ustawę podlega. Z szacunków i z korespondencji pomiędzy prezesem IPN-u a panem ministrem wynika, że to może być nawet 200 tys. osób – mówił poseł PO Marek Wójcik.

Uważamy, że ta ustawa jest niesprawiedliwa, bo odbiera wypracowane w wolnej Polsce środki czy fundusze emerytalne przez oficerów, którzy walczyli dla dobrej Polski traktuje tych ludzi niesprawiedliwie. Tak nie można robić – stwierdził poseł Nowoczesnej Adam Szłapka.

Nie brakowało także gróźb. To grudniowy internetowy wpis byłego milicjanta Mirosława Mrozewskiego, którym zajmuje się prokuratura.

– Tego już za wiele. Ingerencja pisiorów w wypracowane emerytury za czasów PRL-u stawia mnie oraz moich kolegów pod ścianą. Jestem po rozmowach z kolegami po fachu, którzy nie zdali broni służbowej i może być wkrótce gorąco. Obym się mylił, ale ktoś z nas w końcu pęknie – napisał na jednym z portali społecznościowych Mirosław Mrozewski.

Można się było się spodziewać tego, że po manifestacjach i wiecach przyjdzie czas na inne metody. Dr Leszek Pietrzak zastanawia się jak daleko posunąć byli esbecy.

– Wydaje się, że w pewnym momencie dojdzie do radykalizacji tego środowiska. Być może nawet dojdzie do protestów, jakie zorganizuje to środowisko albo je zainspiruje. Docierają już do nas takie sygnały, że ma powstać ogólnopolski ruch esbecki, który będzie usiłował podejmować akcje protestacyjne w sprawie obcięcia emerytur – zwraca uwagę dr Leszek Pietrzak.

Pierwsze skargi na zrównanie esbeckich emerytur do poziomu średniej krajowej trafią do sądów wówczas, gdy Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA zacznie je wypłacać – czyli jesienią. Do tego czasu stanowisko będzie musiał zająć RPO.

TV Trwam News/RIRM

drukuj