fot. PAP/EPA

Front Narodowy chce wyjścia Francji z UE

Marine Le Pen szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego chce referendum ws. wyjścia Francji z UE. Francuzi mieliby odpowiedzieć na pytanie, czy chcą, by ich kraj opuścił UE.

Rozpisanie referendum jest możliwe tylko wówczas, gdy zgodę na nie wyrazi prezydent.

Front Narodowy w wyborach do PE we Francji zdobył najwięcej głosów. Wśród innych postulatów partii jest m.in. wyjście Francji ze strefy euro i wstrzymanie programów pomocowych w UE oraz rezygnacja z zawarcia umowy o wolnym handlu z USA.

Le Pen domaga się również dymisji prezydenta Francois Hollande’a oraz rozwiązania Zgromadzenia Narodowego niższej izby parlamentu.

Poseł Krzysztof Szczerski z sejmowej komisji spraw zagranicznych podkreślił, że apel frontu ws. referendum jest czysto polityczny, ale wygrana tej partii pokazuje, w jakim kierunku idą narody europejskie.

– Europejczycy w dużo większym stopniu nie chcą dzisiaj słuchać tej cukierkowej narracji, że UE jest jedynym lekiem na całe zło. Eurorealiści to ci, którzy mogą jeszcze przywrócić w Europie zdrowy element integracji – solidarnej współpracy między państwami, narodami, zaniechania konfliktów i wojen, otwarcia się na wzajemny handel. To jest ten zdrowy rdzeń. Apel pani Le Pen zapewne nie będzie miał żadnego skutku w sensie praktycznym, jednak w sensie politycznym jest ważnym sygnałem. Czas otrzeźwieć w Europie i eurorealiści, którzy są pomiędzy  sceptykami i entuzjastami, są tymi, którzy powinni mieć większe znaczenie. W polskich warunkach taką partią jest Prawo i Sprawiedliwość – mówił Krzysztof Szczerski.

W niedzielnych wyborach we Francji Front Narodowy zdobył blisko 25 proc. głosów, dystansując wszystkie pozostałe partie, w tym rządzącą Partię Socjalistyczną.  Wygrana da ugrupowaniu 24 deputowanych w PE.

RIRM

drukuj