Fot. PAP/EPA

Francja zalegalizowała tzw. małżeństwa homoseksualne

Zgromadzenie Narodowe, niższa izba francuskiego parlamentu, przyjęła we wtorek ustawę zezwalającą na małżeństwa homoseksualne i adoptowanie dzieci przez pary tej samej płci. Ustawę już wcześniej uchwalił francuski Senat. 

Ustawa została przyjęta 331 głosami za i 225 głosami przeciw. Rządząca Partia Socjalistyczna, z której wywodzi się prezydent Francois Hollande, dysponuje w Zgromadzeniu Narodowym większością absolutną.

Jest to historyczny moment dla Francji, z czasem będą także widoczne konsekwencje m.in. moralne i kulturowe, które poniesie społeczeństwo.

Oglądałem przez moment dyskusję w Sejmie; dyskusja na niskim poziomie. Oczywiście katolicy byli traktowani, jako ci, którzy burzą pewien porządek i przeszkadzają w tym wszystkim, co jest pozytywne dla rozwoju społeczeństwa. W Senacie ten projekt ustawy był głosowany przez podniesienie ręki, po to, aby ewentualnie nie ujawnić tych wszystkich, którzy głosowali „za” czy „przeciw”. W związku z tym myślę, że nastawienie Francji, czy rządu francuskiego jest jednoznaczne. Przegłosowanie tego prawa nie jest, więc zaskoczeniem – powiedział ks. Tadeusz Śmiech.

Francja otworzyła w pewien sposób drzwi do legalizacji takich rozwiązań w innych krajach europejskich. To niebezpieczny sygnał także dla Polski – dodaje ks. Tadeusz Śmiech.

 – Z pewnością przejście przez to głosowanie i zatwierdzenie tego prawa jest otwarciem prawa, drogi dla Francji i Francuzów, którzy w tym wszystkim w jakiś sposób „przodują”. Będzie to z pewnością prawo, które stanie się podstawą dla tych wszystkich innych krajów; szczególnie UE, które ślepo będą naśladowały tą moralność, która jest laicka. To się oficjalnie podaje, bo będą chcieli wystąpić z tym wszystkim przeciwko Kościołowi. Na pewno trzeba uważać, żeby Polska nie poszła za daleko – zaznaczył ks. Tadeusz Śmiech.

RIRM

drukuj