fot. wikipedia

Francja: ok. 12,5 tys. osób na protestach „żółtych kamizelek” w kraju

Około 12,5 tysięcy osób wzięło udział w sobotę w protestach „żółtych kamizelek” we Francji – podało MSW. Frekwencja podczas 28. z rządu cotygodniowych demonstracji okazała się tym samym najsłabsza od powstania tego ruchu społecznego w listopadzie 2018 r.

Dane podane przez francuskie władze są podważane przez organizatorów demonstracji, według których w sobotę na ich wezwanie na ulice wyszło ponad 35 tys. ludzi.

Jeśli opierać się na oficjalnych informacjach, to sobotnia frekwencja była najsłabsza w historii protestów „żółtych kamizelek”. Pierwszy z nich, zorganizowany 17 listopada ub.r., przyciągnął ponad 280 tys. osób. W ostatnią sobotę protestowało ok. 15,5 tys. osób.

Tymczasem w sobotę w Paryżu odbyły się dwa protestacyjne pochody, na których zjawiło się łącznie ok. 2,1 tys. ludzi. Kilkakrotnie użyto gazu łzawiącego.

W położonym na północy kraju Amiens, w którym urodził się prezydent Francji Emmanuel Macron, demonstrantów było od 1,2 tys. (według lokalnych władz) do 2 tys. (według organizatorów). Uczestnicy deklarowali, że chcą „opanować miasto Macrona”, ale atmosfera samego protestu – jak ocenia AFP – była raczej festynowa, mimo pojedynczych interwencji służb porządkowych z użyciem gazu łzawiącego.

Około 2 tys. „żółtych kamizelek” zgromadziło się na proteście w Tuluzie. W Lyonie, gdzie w piątek 13 osób zostało rannych w eksplozji, władze w oczekiwaniu na zapowiedzianą demonstrację zaostrzyły środki bezpieczeństwa i apelowały do mieszkańców o czujność.

Ruch „żółtych kamizelek” od pół roku protestuje przeciw reformom społecznym i gospodarczym Macrona.

PAP/RIRM

drukuj