fot. wikipedia.org

Fotoradary wrócą do gmin?

Po tym, jak Sejm odebrał strażom gminnym możliwość stawiania fotoradarów; stacjonarnych i przenośnych, samorządy domagają się przywrócenia możliwości ściągania pieniędzy za mandaty.

A senatorowie, po wysłuchaniu na komisji argumentów władz samorządów, wprowadzili istotne poprawki do ustawy – poinformował jeden z dzienników.

Przywrócono prawo do stawiania radarów stacjonarnych oraz tych rejestrujących przejazd na czerwonym świetle. Druga poprawka dotyczy kwestii ściągania mandatów. Te nieściągnięte do końca roku przed wejściem ustawy, nie przepadną. W przyszłym tygodniu odbędzie się głosowanie w Senacie potem ustawa trafi znów do Sejmu.

Niektóre samorządy wykorzystują fotoradary, by zwiększyć wpływy do budżetów – mówi poseł Andrzej Adamczyk, z sejmowej Komisji Infrastruktury.

– Na to nie może być zgody. To jest drenowanie i wyrywanie pieniędzy z kieszeni kierowców, a z prewencją, czyli zapobieganiem wypadkom, ma się nijak. Mam tu na myśli szczególnie fotoradary mobilne, ale także często fotoradary stacjonarne. Jeżeli Senat zmienił zdanie na ten temat, to nie poszedł na rękę samorządowcom, tylko po raz kolejny politycy PO pokazali, że tak naprawdę nie interesuje ich los przeciętnego Polaka. To nie prawda że słuchają, rozumieją, pomagają. Słuchają, rozumieją i pomagają tylko swoim oraz tym, którzy u nich lobbują, którzy wpływają na zmianę przepisów prawa, która uderza w mieszkańców naszego kraju – powiedział poseł Andrzej Adamczyk.    

Tymczasem, jak poinformowała jedna ze stacji radiowych, większość mobilnych fotoradarów w Polsce działa nielegalnie.

Najczęściej wykorzystywane przez straże gminne urządzenia używają niedozwolonych częstotliwości, zarezerwowanych dla wojska. Według stacji – UKE rozpoczął postępowanie wobec 80 straży miejskich i gminnych. W sumie to nawet 120 działających nielegalnie fotoradarów.

RIRM

drukuj