(fot. PAP)

Fotoradary pod kontrolą NIK

NIK rozpoczyna kontrolę ws. rozmieszczenia fotoradarów na drogach w Polsce.

Pracownicy Izby sprawdzą, czy urządzenia zostały ustawione tam, gdzie wymagają tego względy bezpieczeństwa.

Jak poinformowała NIK kontrola ma na celu sprawdzenia, czy fotoradary znajdują się  we właściwych miejscach i czy nie chodzi jedynie o załatanie dziury w budżecie kosztem kierowców.

– Kontroli będzie kilka. Będziemy kontrolować Policję, Inspekcję Transportu Drogowego  niektóre straże gminne i miejsce poty by sprawdzić, czy fotoradary stacjonarne i mobilne rozstawiane są w miejscach gdzie wcześniej dochodziło niebezpiecznych zdarzeń drogowych. Fotoradar jest narzędziem potrzebnym, powinien stawiać tam, gdzie analizy poprzednich lat wskazują, że te miejsca były rzeczywiście niebezpieczne – powiedział Paweł Biedziak, rzecznik NIKu.

Po poprzednich kontrolach okazywało się, że niektóre gminy traktowały fotoradary jako źródło dodatkowych pieniędzy. A przypomnijmy, że w tym roku rząd Donalda Tuska zapisał w budżecie ok. 1,5 mld zł, jako wpływy pochodzące z mandatów.

Poseł Andrzej Adamczyk z sejmowej komisji infrastruktury ma nadzieję, że kontrola NIKu wykaże, że w planowanym systemie fotoradorowym, wymierzonym przeciwko kierowcom nie chodzi o prewencję a sięganie do kieszeni kierowców.

– To co dzisiaj serwują nam minister transportu i Donald Tusk to nic innego, jak siec zarzucona na kierowców, dzięki której budżet państwa ma zostać zasilony kwotą wyrwaną z kieszeni kierowców w wysokości ok. półtora miliarda złotych. Niczym innym jest działalność nieoznakowanych samochodów Inspekcji Transportu Drogowego, które fotografują z mobilnego fotoradaru inne auta, które przekraczają prędkość i wysyłają mandaty do właścicieli pojazdów. Czy to jest działalność prewencyjna? NIK na pewno stwierdzi, że to nie jest prewencja. To jest działanie czysto fiskalne, sięganie do kieszeni kierowców, bo kierowca nie wie, że jest fotografowany i dalej jedzie z prędkością, która zagraża innym uczestnikom ruchu – powiedział poseł Andrzej Adamczyk.

RIRM 

drukuj