fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Forpoczta destrukcji

Rządowy projekt ustawy o aktach stanu cywilnego otwiera prawną furtkę do legalizacji poligamii i związków jednopłciowych w państwach, w których prawo na to zezwala – ocenia Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Projekt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przewiduje digitalizację aktów stanu cywilnego. Od 2015 r. urzędy stanu cywilnego miałyby prowadzić elektroniczną rejestrację aktów urodzeń, małżeństw i zgonów. Dzięki temu w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w kraju będzie można otrzymać papierowy odpis aktu stanu cywilnego, niezależnie od tego, gdzie jest przechowywany.

Akty papierowe, w sytuacji np. żądania wydania odpisu, będą mogły być zamieniane na dokument elektroniczny – docelowo rozwiązanie to ma ograniczyć obieg dokumentów papierowych. Projekt zezwala też na zawarcie związku małżeńskiego poza urzędem stanu cywilnego. Jednak – zastrzega – w miejscu gwarantującym zachowanie powagi i doniosłości ceremonii oraz bezpieczeństwo wszystkich uczestników. Obecnie również można zawrzeć małżeństwo poza USC, ale tylko w szczególnych sytuacjach, np. ze względu na pobyt w szpitalu czy zakładzie karnym.

Najistotniejsze jednak jest to, jak podkreślają prawnicy Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, że projekt niesie ze sobą poważne wątpliwości natury konstytucyjnej.

Chodzi tu przede wszystkim o projektowaną konstrukcję „zaświadczenia o stanie cywilnym”. Miałoby ono zawierać nie tylko dane personalne osoby (nazwisko, imię, nazwisko rodowe, płeć), ale też tzw. oznaczenie stanu cywilnego jako sytuacji osoby w małżeństwie – byłoby to zaświadczenie potwierdzające jedynie stan wolny. W uzasadnieniu projektodawca argumentuje, że wprowadzenie nowego typu aktu ma na celu bardziej wiarygodne udokumentowanie stanu cywilnego osoby, zarówno przed organami krajowymi, jak i zagranicznymi.

W ocenie prawników z Ordo Iuris, wprowadzenie tej nowej kategorii dokumentu może być wykorzystane jako substytut zaświadczenia o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa. A to pozwoli na zawieranie w państwach, w których tego rodzaju związki są prawnie zinstytucjonalizowane, związku poligamicznego lub jednopłciowego, czyli związków niemających racji bytu w świetle prawa polskiego: art. 18 Ustawy Zasadniczej mówi tylko o małżeństwie kobiety z mężczyzną. Wyklucza tym samym i poligamię, i zawieranie związków jednopłciowych.

Obecnie, jeśli obywatel polski chce zawrzeć małżeństwo z osobą niebędącą obywatelem polskim w oparciu o prawo inne niż polskie, musi otrzymać z USC zaświadczenie o braku przeszkód. Akt taki wydaje kierownik urzędu. Aby uzyskać tego rodzaju zaświadczenie, niezbędne jest podanie nazwiska przyszłego współmałżonka. Dokument nie może być wydany, jeśli przyszły współmałżonek pozostaje w związku małżeńskim lub jest osobą tej samej płci, co obywatel polski wnioskujący o wydanie tego dokumentu. Analogiczne prawo obowiązuje też w innych krajach. Z pewnymi wyjątkami.

Otóż niektóre państwa pozwalają alternatywnie przedstawić właśnie owo sporne urzędowe zaświadczenie potwierdzające jedynie stan wolny przyszłego małżonka – taka procedura jest wykorzystywana np. w Malezji, gdzie zalegalizowana jest poligamia – by obcokrajowiec mógł zawrzeć małżeństwo z obywatelem tego kraju, może przedłożyć właśnie takie zaświadczenie o stanie wolnym. Podobnie jest we Francji, gdzie zinstytucjonalizowane są związki jednopłciowe.

Ma to też swoje dalsze konsekwencje. W ocenie Odro Iuris, wprowadzenie do polskiego prawa nowego typu zaświadczenia może przyczynić się do uznania ważności tego rodzaju małżeństw przez organy władzy sądowniczej w Polsce. Sądy – podkreślają prawnicy – powinny stosować w tej sytuacji klauzulę porządku publicznego, określoną w ustawie Prawo prywatne międzynarodowe, zgodnie z którą prawa obcego nie stosuje się, jeżeli jego stosowanie miałoby skutki sprzeczne z podstawowymi zasadami polskiego porządku publicznego.

Nie można jednak wykluczyć, że część sądów przyjmie błędne stanowisko, zgodnie z którym zasada z art. 18 Konstytucji dotyczy wyłącznie związków zawartych w Polsce, a w związku z tym nie wyłącza możliwości uznania za istniejące i ważne małżeństw poligamicznych i jednopłciowych zawartych przez obywateli polskich w państwach, których prawo przewiduje taką możliwość – konkluduje Instytut.

 

Anna Ambroziak
Nasz Dziennik

TV Trwam News

drukuj