fot. PAP

„Express Miłosierdzia” w drodze Rzymu

Wszyscy pielgrzymi z „Expressu Miłosierdzia” są w drodze Rzymu. Dziś wcześnie rano trzy autokary ze 120 pielgrzymami zza wschodniej granicy wyruszyły z Częstochowy.

Po niepowodzeniu organizowanej przez prywatną osobę akcji „Express Miłosierdzia” w kontynuowaniu dalszej podróży pomógł Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie. Pielgrzymi są już na terenie Czech.

Bardzo zależało mi na tym, by te osoby dotarły do Rzymu. Dla wielu to pielgrzymka życia – mówi ks. Leszek Kryża z Zespołu Pomocy. I dodaje, że jest nadzieja, że dotrą na Mszę św. kanonizacyjną.

– Oni nie dopuszczali myśli, że mogą tam w ogóle nie pojechać. To też był cud Jana Pawła II, że gdzieś tam w środku nocy czy wieczorem udało się znaleźć autokary, przewoźników. Dla wielu z nich taki wyjazd to podróż życia. Rozmawiałem z człowiekiem z Kazachstanu. On wyjechał jeszcze w tracie świąt Wielkanocnych, żeby na tą pielgrzymkę dotrzeć – podkreślaks. Leszek Kryża.

Z piątku na sobotę pielgrzymi przenocowali w Częstochowie w domach zgromadzeń zakonnych. „Express Miłosierdzia” miał być jednym z sześciu pociągów wyczarterowanych do Rzymu. Akcja przerosła organizatora – prywatną osobę z Warszawy. Pociąg nie wyjechał, a wszyscy pielgrzymi udali się do Rzymu autokarami.

RIRM

drukuj