fot. twitter.com

Europosłowie żądają spełnienia przez Turcję warunków zniesienia wiz

UE zniesie wizy dla obywateli Turcji tylko wówczas, gdy kraj ten spełni wszystkie kryteria liberalizacji wizowej – zapowiadają liderzy głównych frakcji w europarlamencie, przypominając zarazem, że jednym z kryteriów jest zmiana ustawy antyterrorystycznej.

„Nie będzie dyskusji o liberalizacji wizowej (dla Turcji), zanim wszystkie 72 kryteria nie zostaną spełnione” – oświadczył we wtorek Niemiec Manfred Weber, szef największej frakcji w PE, Europejskiej Partii Ludowej.

Z kolei lider liberałów Belg Guy Verhofstadt podkreślił, że na liście kryteriów jest także zmiana ustawy antyterrorystycznej. W podobnym tonie wypowiadali się również przedstawiciele socjalistów i Zielonych.

Wypowiedzi te to reakcja na oświadczenie tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który w piątek odrzucił naciski Unii Europejskiej w sprawie zmiany prawa antyterrorystycznego. Konkretnie chodzi o to, by Turcja zawęziła obowiązującą w jej prawie definicję terroryzmu, która jest na tyle szeroka, że – jak twierdzą obrońcy praw człowieka – daje władzom pretekst do ścigania dysydentów politycznych i dziennikarzy. To jedno z pięciu unijnych kryteriów zniesienia wiz (na 72), których Turcja wciąż nie spełniła.

Już w trakcie poniedziałkowej dyskusji w komisji PE ds. swobód obywatelskich wielu europosłów skrytykowało decyzję Komisji Europejskiej, która 4 maja zarekomendowała rządom państw UE i Parlamentowi Europejskiemu zniesienie w czerwcu wiz dla obywateli Turcji, chociaż kraj ten nie wypełnił jeszcze wszystkich warunków postawionych przez UE.

Zdaniem eurodeputowanych Turcja nie może być traktowana preferencyjnie wobec innych krajów starających się o ruch bezwizowy z UE.

Przyspieszenie liberalizacji wizowej było jednym z ustępstw, które uzyskała Ankara w zamian za pomoc Unii w zahamowaniu fali migracyjnej. Zgodnie z uzgodnionym w marcu planem Turcja przyjmuje z powrotem wszystkich imigrantów, którzy nielegalnie przedostają się na greckie wyspy, zaś UE ma przesiedlać do siebie syryjskich uchodźców bezpośrednio z obozów w Turcji.

Obawy o losy porozumienia pojawiły się w ostatnich dniach po zapowiedzi tureckiego premiera Ahmeta Davutoglu, że zamierza odejść z urzędu. To Davutoglu wynegocjował z Unią porozumienie migracyjne. We wtorek Komisja Europejska oświadczyła, że zamierza nadal współpracować z rządem w Ankarze nad wdrażaniem porozumienia.

„Mamy porozumienie wynegocjowane z tureckim rządem. Mamy słowo tureckiego rządu i nadal będziemy z nim współpracować” – powiedział rzecznik KE Alexander Winterstein. Zdementował także doniesienia niemieckiej gazety „Bild”, jakoby UE szukała alternatywy dla porozumienia z Turcją w sprawie zahamowania migracji. „Nie mamy planu B, ale realizujemy plan A” – dodał.

PAP/RIRM

drukuj