fot. wikipedia

Europosłowie PiS przygotowali własny projekt rezolucji ws. Polski

Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości przygotowali własny projekt rezolucji ws. Polski. Ma on być rozpatrywany w przyszłym tygodniu w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Według dokumentu, parlamentarzyści mieliby wyrazić ubolewanie z powodu uruchomienia przez Komisję Europejską art. 7 Traktatu UE wobec naszego kraju.

Europosłowie wskazali też, że Komisja, przedstawiając swoje zastrzeżenia, stosuje często podwójne standardy. Jak wyjaśnili, zarzuca polskiemu rządowi wprowadzanie rozwiązań stosowanych w innych krajach członkowskich.

Projekt przypomina również, że ewentualne stwierdzenie naruszenia praworządności leży w kompetencjach Rady UE i Rady Europejskiej, a nie Komisji Europejskiej. Również Parlament Europejski na obecnym etapie nie ma roli do odegrania – zaznaczyli deputowani Prawa i Sprawiedliwości skupieni w EKR.

Ryszard Legutko, szef delegacji PiS w Parlamencie i współprzewodniczący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, wskazał, że ich projekt jest odpowiedzią na rezolucję wspierającą działania Komisji Europejskiej.

– Te rezolucje tak naprawdę nie mają znaczenia, ponieważ sprawa toczy się w tej chwili między Komisją Europejska a Radą, ale większość parlamentarna uznała, że trzeba mieć wsparcie Komisji, w związku z tym przygotowała rezolucję. Jest to zachęta wobec Komisji Europejskiej, żeby nadal nękała polski rząd. Uznaliśmy, że jednak nasze stanowisko powinno być widoczne, więc powstał nasz projekt. Przypominamy, że cała sprawa ma charakter pozatraktatowy. KE w ogóle nie miała prawa takiej akcji podejmować – zaznaczył Ryszard Legutko.

Konserwatyści, mimo że są trzecią co do liczebności frakcją w Parlamencie, mają jedynie 74 eurodeputowanych i arytmetycznie ich projekt nie ma szans na poparcie w przeciwieństwie do rezolucji wspierającej KE.

Głosowanie w tej sprawie planowane jest w przyszły czwartek. Dzień wcześniej ma się odbyć krótka debata na temat sytuacji w Polsce.

RIRM

drukuj