fot. solidarnosc.org.pl

Europa nie liczy się z sytuacją w poszczególnych gospodarkach narodowych

Tzw. polityka klimatyczna Europy nie liczy się z sytuacją w poszczególnych gospodarkach narodowych – powiedział Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”.

Kazimierz Grajcarek odniósł się do wczorajszej decyzji PE, który przegłosował reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, której celem jest wywindowanie cen i promocja inwestycji w niskoemisyjne źródła.

Krytycy zmian podkreślają, że nie mają one na celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, a jedynie wyeliminowanie węgla i mogą doprowadzić do podwyżek cen energii.

Eksperci zwracają uwagę, że nowe przepisy uderzą w Polskę. Nasz kraj dostanie miliardy złotych na modernizację, ale bez możliwości inwestowania w węgiel, na którym oparta jest nasza gospodarka.

Szkoda, że Polska opieszale podeszła do tej ważnej sprawy – uważa przewodniczący Kazimierz Grajcarek.

– Zbliża się konferencja COP24 w Katowicach. Nie ma tutaj jakiegoś ostrego stanowiska i naszych pracodawców związanych z węglem i z produkcją ciepła i energii, i naszego rządu. rzeczywiście, może to bardzo zaszkodzić gospodarce. Działamy tutaj za słabo i nieskoordynowanie. Zwróciłem się z prośbą do premiera o spotkanie, by to skoordynować, bo tutaj każdy robi swoje albo nikt nic nie robi, szczególnie pracodawcy. Zobaczymy, jak będzie – powiedział Kazimierz Grajcarek.

Polski rząd niemal do ostatniej chwili starał się powstrzymać reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, choć ostatecznie na poziomie Rady UE nasza delegacja wstrzymała się od głosu.

Z wyliczeń Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej wynika, że na zakup uprawnień do emisji CO2 w latach 2021-2030 największe firmy energetyczne w kraju będą potrzebować ok. 130 mld zł.

Reforma wejdzie w życie w 2021 r. Od tego momentu zacznie też działać fundusz modernizacyjny.

RIRM

drukuj