fot. PAP/EPA

Estonia: szóste miejsce Polaków w ćwiczeniu z cyberbezpieczeństwa NATO

Polacy zajęli szóste miejsce w ćwiczeniu cyberbezpieczeństwa NATO w Estonii. W międzynarodowych zawodach Locked Shields uczestniczyło 20 zespołów. Najlepsi w tej dziedzinie okazali się Czesi.

Głównym celem uczestników ćwiczenia było sprawdzenie zdolności państw do obrony przed atakami i reagowania na incydenty cybernetyczne.

Polacy byli najlepsi w kategorii utrzymywania dostępności usług i reagowania na incydenty – podał MON.

W skład polskiego zespołu weszli wojskowi i cywilni eksperci. Scenariusz ćwiczenia był inspirowany współczesnymi zagrożeniami w cyberprzestrzeni.

Przy pomocy ataku hakerskiego Można doprowadzić do szkód równie dużych, jak przy solidnym bombardowaniu – zwraca uwagę dr Wojciech Szewko, ekspert ds. bezpieczeństwa.

– Można np. wyłączyć elektrownie, można doprowadzić do katastrofy elektrowni wodnej otwierając przepusty. Mówimy oczywiście o tych, które są zinformatyzowane. W Polsce cały czas spora część sfery publicznej jest niezinformatyzowana. Można wykraść dane oficerów, łącznie z oficerami wywiadu. Można – tak, jak to zrobiono w Stanach Zjednoczonych – wykraść i opublikować domowe adresy żołnierzy oraz informacje, gdzie ich rodziny uczą się czy pracują. To są rzeczy niezwykle groźne dla danego państwa – podkreśla Wojciech Szewko.

Locked Shields to największe i najbardziej zaawansowane pod kątem technicznym tego typu ćwiczenia na świecie. W tym roku wygrała ekipa z Czech. Na ubiegłorocznym szczycie NATO w Warszawie, organizacja uznała cyberprzestrzeń za sferę działań operacyjnych, obok lądu, przestrzeni powietrznej i morza.

Działania w cyberprzestrzeni są jednym pięciu priorytetów planu modernizacji technicznej polskich sił zbrojnych na lata 2017-22.

Ostatnio szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz poinformował, że zapadła decyzja o powołaniu wojsk cybernetycznych, na co przeznaczone zostaną 2 mld zł.

RIRM

drukuj