fot. PAP

Emeryt odsyła pieniądze do premier

Emeryci są coraz bardzie sfrustrowani polityką socjalną rządu POPSL. Emeryt z Solca pod Wolsztynem odesłał premier Ewie Kopacz tzw. podwyżkę świadczenia, które otrzymuje. W ramach waloryzacji emerytury, która w jego przypadku wynosi 840 zł, otrzymał 10,20 zł.

Jak napisał jeden z dzienników emeryt postanowił odesłać te pieniądze do premier, aby sama zdecydowała na co je przeznaczyć.

W odpowiedzi na jego pismo Kancelaria Premiera napisała, że wszelkie wystąpienia przesłane przez obywateli stanowią cenne źródło wiedzy dla premier o ich nastrojach i oczekiwaniach.

Poseł Stanisław Szwed, wiceszef sejmowej komisji polityki społecznej przypomina, że PO zmieniła na przyszły rok waloryzacje emerytur. Dodał, że nie poprawi to jednak sytuacji emerytów; potrzebne są zmiany systemowe.

Teraz jest zapis taki, że będzie wynosiła 36 zł. brutto, czyli na rękę przy tych najniższych emeryturach ta waloryzacja będzie wynosiła dwadzieścia parę złotych. To jest po prostu uwłaczające dla emerytów, którzy dostaną taką podwyżkę emerytur. To jest niepoważne traktowanie emerytów, bo wskaźnik wzrostu m.in. cen czy utrzymania z roku na rok jest wyższy – zaznaczył poseł Stanisław Szwed.  

W czasie, gdy politycy dają głodowe podwyżki emerytom, nie oszczędzają na nagrody dla urzędników. Media donoszą, że 500 urzędników z gdańskiego magistratu w październiku przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi otrzymało nagrody w wysokości od 350 do 4 tys. zł.

RIRM

drukuj