fot. flickr.com

Ekspert: Nałożenie kolejnych sankcji może spowodować upór Rosji

Stany Zjednoczone i Wielka Brytania rozważają nałożenie nowych sankcji gospodarczych na Syrię i Rosję za ich działania w Aleppo. Poinformował o tym w Londynie szef amerykańskiej dyplomacji, John Kerry.

Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił, że w Syrii codziennie dochodzi do zbrodni przeciwko ludzkości. Uznał za nie bombardowanie cywilnej ludności w Aleppo, drugim co do wielkości mieście Syrii, gdzie część dzielnic jest kontrolowana przez rebeliantów wrogich wobec reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

Politolog, prof. Grzegorz Rdzanek, ocenia, że nie ma na razie szans, by zostały podjęte sankcje wobec Rosji czy Syrii. Zaznacza, że dotychczasowe restrykcje wobec Rosji nie przynoszą rezultatu.

– Federacja Rosyjska cały czas znajduje się pod naciskiem różnorodnych sankcji po zaangażowaniu się Rosji w konflikcie na Ukrainie. Jak na razie – nie widać praktycznego efektu skuteczności tych sankcji. Nie wiem za bardzo, co nowe sankcje mogłyby spowodować. Rosja trwa w sankcjach, nie przynoszą one żadnych rezultatów, więc, moim zdaniem, nałożenie teraz kolejnych sankcji tylko by spotęgowało upór Rosji i determinację, żeby jeszcze bardziej zaangażować się w konflikt w Syrii – wskazuje Grzegorz Rdzanek.

Dziś na temat sytuacji w Syrii będą rozmawiali ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej.

Z kolei Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych wysłucha sprawozdania specjalnego wysłannika ONZ Staffana de Mistury na temat ostatnich wysiłków dyplomatycznych mających położyć kres rozlewowi krwi w tym konflikcie.

RIRM

drukuj