fot. flickr.com

Ekonomista: Idea przeniesienia się na nocne zużycie prądu jest w interesie Polski

Przeniesienie się na nocne zużycie prądu leży w bezpieczeństwie elektroenergetycznym Polski – ocenił ekonomista Bartłomiej Orzeł. Odniósł się on do propozycji Ministerstwa Energii, które zachęca do korzystania z nowej taryfy antysmogowej.

Zgodnie z nią, w godzinach: od 22.00 do 6.00 rano miałyby obowiązywać niższe ceny za korzystanie z energii elektrycznej. Podstawą do ich wyliczenia w tym roku będzie nadwyżka energii zużywanej w nocy w odniesieniu do roku 2017.

Ekonomista Bartłomiej Orzeł twierdzi, że zaproponowane rozwiązanie nie spowoduje masowego przechodzenia użytkowników kotłów ciepłowniczych na ogrzewanie elektryczne, czego chce resort energii. Jednak – jak dodaje ekspert – sama idea przeniesienia się na nocne zużycie prądu jest w interesie Polski.

Tu musi pójść także szereg rozwiązań cenowych, ale też kampania zachęcająca do używania urządzeń AGD w nocy – jak pralka czy zmywarka – żebyśmy „spłaszczyli” szczyt zużycia energii. Elektrownie w nocy mają przestoje, a nie jest to korzystne dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. W ogóle przerzucenie się na ogrzewanie elektryczne i jego promowanie jest zgodne nie dość, że z postulatami ruchów walczących o czyste powietrze, ale też naszym interesem narodowym, ponieważ nadal będziemy mogli spalać węgiel w sposób czysty, ponieważ wysokie kominy nie powodują smogu – mówi Bartłomiej Orzeł.

Według ekonomisty, niższe stawki za korzystanie z energii obowiązujące przez 8 godzin w nocy to zbyt mało. Takie taryfy powinny też obowiązywać przez dwie godziny w ciągu dnia.

Taryfę antysmogową wprowadzają cztery grupy energetyczne kontrolowane przez Skarb Państwa: Enea, Energa, PGE i Tauron. Zmiana przepisów ma obwiązywać od 31 stycznia.

 

RIRM

drukuj