fot. PAP/EPA

Echa wyboru prezydenta V Republiki Francuskiej

Emmanuel Macron ósmym prezydentem V Republiki Francuskiej. W drugiej turze wyborów centrowy kandydat uzyskał ponad 66 proc. głosów. Blisko 34-procentowy wynik osiągnęła kandydatka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego – Marine Le Pen.

Emmanuel Macron, zdobył 66,1 proc. głosów – wynika z ostatecznych rezultatów opublikowanych w poniedziałek przez francuskie MSW. Jego rywalka w drugiej turze, kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Pen otrzymała 33,9 proc. głosów. Przekazanie władzy przez ustępującego szefa państwa socjalistę Francois Hollande’a prezydentowi elektowi nastąpi w najbliższą niedzielę, 14 maja.

Do urn nie poszło w drugiej turze głosowania 25,44 proc. uprawnionych, co jest rekordowym odsetkiem – pisze AFP. Głosy puste i nieważne oddało nieco ponad 4 mln wyborców co oznacza, że więcej niż jedna trzecia Francuzów odrzuciła wybór między Macronem a Le Pen – wskazuje AFP.

– Europa i świat oczekują od nas, że będziemy bronić ducha oświecenia, zagrożonego w wielu miejscach. Oczekują, że będziemy bronić wolności wszędzie po to, aby chronić uciśnionych. Oczekują, że przyniesiemy nową nadzieję, nowy humanizm, bezpieczniejszy świat chronionych wolności, świat wzrostu, sprawiedliwości, bardziej ekologiczny. Oczekują, że jesteśmy tymi, którymi jesteśmy! – mówił prezydent-elekt Francji.

Wczoraj wieczorem Emmanuel Macron pojawił się na dziedzińcu paryskiego Luwru, gdzie spotkał się ze swoimi zwolennikami. Jak podkreślił, proponowane przez niego reformy potrzebują silnej większości parlamentarnej. Bez niej jego program nie będzie mógł być w pełni zrealizowany. W trakcie wiecu prezydent-elekt zwrócił się również do zwolenników Frontu Narodowego.

– Oni wyrażają gniew i konsternację. Szanuję ich, ale w ciągu najbliższych pięciu lat zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby żaden Francuz nie miał powodu oddawać swojego głosu na skrajne ugrupowania – wskazał Macron.

Tymczasem, według zapowiedzi Marine Le Pen, Front Narodowy nie zamierza składać broni. Ugrupowanie przejdzie jednak spore zmiany po to, by stać się nową polityczną siłą we Francji.

– Wzywam wszystkich patriotów, aby przyłączyli się do nas, aby wzięli udział w decydującej walce politycznej, która rozpoczęła się wraz z dzisiejszym wieczorem. W nadchodzących miesiącach Francja będzie was potrzebować bardziej niż kiedykolwiek – powiedziała Marine Le Pen.

Wielu Francuzów odbiera wybór Emmanuela Macrona jako odsunięcie widma kolejnych podziałów – tych w kraju, i tych na świecie.

– W 2016 roku był Brexit, ale we Francji odrzuciliśmy tych ludzi, którzy uważali, że trzeba zbudować granice i mury, a także odrzucić imigrantów – zaznaczył Benjamin Boss – pracownik banku.

– Jestem optymistą. Chciałbym powiedzieć, że jest to nowy początek, nowa szansa dla Francji, możemy mieć tylko nadzieję, że Francja ją wykorzysta – dodaje Michael Jeuga, mieszkaniec Paryża.

Pod adresem Emmanuela Macrona płyną gratulacje z całego świata. Mam nadzieję na owocną współpracę – napisał w depeszy gratulacyjnej prezydent Andrzej Duda.

„Liczę na nasze spotkanie w najbliższym czasie, które pozwoli na podjęcie dialogu na temat przyszłości wspólnej Europy, zbudowanej na   zasadach wzajemnego szacunku równych państw i wolnych narodów” – zaznaczył szef państwa polskiego.

Nadzieję na spotkanie z nowym prezydentem Francji wyraziła również premier Beata Szydło.

„Gratuluję wyboru Francuzom. Już dziś zapraszam Prezydenta Macron do Polski” – napisała Prezes Rady Ministrów.

Współpracy z nowym prezydentem Francji oczekuje także amerykański przywódca Donald Trump. Pierwszy międzynarodowym kontaktem prezydenta-elekta Francji była jednak rozmowa z kanclerz Angelą Merkel. Nowy francuski przywódca potwierdził, że jednym z jego pierwszych celów będzie wizyta w Berlinie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj