E. Witek: Donald Tusk jest wygodnym przewodniczącym RE dla unijnych elit

Unia Europejska ma dziś bardzo poważne problemy, tj. Brexit, emigranci czy bezrobocie, ale elity unijne wolą zajmować się chronieniem swojego człowieka – Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej – powiedziała w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Elżbieta Witek. Polityk wskazała również, że reelekcja D. Tuska nie byłaby dobra dla Polski.

Po decyzji polskiego rządu o tym, że kandydatem Polski na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej będzie Jacek Saryusz-Wolski, zastanawiam się, czyim kandydatem będzie Donald Tusk – powiedziała Elżbieta Witek.

Polska przedstawia jednego kandydata i jest nim Jacek Saryusz-Wolski. Obserwuję to, co się dzieje na salonach europejskich, wysłuchuję komentarzy, zwłaszcza kolegów z opozycji, którzy mówią, że Tusk ma poparcie wszystkich państw. Ale ja nie słyszałam, żeby którekolwiek z tych państw oficjalnie zgłosiło kandydaturę Donalda Tuska. Szczerze mówiąc, jestem bardzo ciekawa, jak będzie wyglądała czwartkowa Rada Europejska i kto oficjalnie zgłosi byłego polskiego premiera, bo na pewno nie będzie to Beata Szydło – powiedziała szefowa gabinetu politycznego premiera.

Przed wyborami na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, które były 2,5 roku temu, Donald Tusk był ulubieńcem Angeli Merkel, jeżeli chodzi o kandydatów spoza Europy Zachodniej – wskazała była rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

Tusk był bardzo wygodnym przewodniczącym Rady Europejskiej, ponieważ zgadzał się na wszystko, co życzyła sobie tzw. Stara Unia Europejska. My, jako Polska, ponosiliśmy przy tym straty. Przypomnijmy tutaj chociażby zgodę na kwoty uchodźców, na które nie zgodził się nasz rząd. Na szczęście udało nam się to zastopować – powiedziała polityk.

Przypomnę również bardzo haniebne wystąpienie byłego premiera, który mówił o tym, że uważa za optymalne, i w pełni się z tym zgadza, rozpoczęcie tzw. procedury sprawdzania praworządności w Polsce – dodała.

To jest coś niesłychanego. Donald Tusk zaangażował się bardzo wyraźnie po jednej ze stron sporu wewnątrz kraju. Jeśli chce on być politykiem europejskim, to zabrakło mu tego, co powinno być podstawą jego działalności – bezstronności i neutralności. Donald Tusk powinien się zdecydować: jeżeli chce angażować się w politykę krajową, to niech wróci do Polski, jeśli natomiast chce być w Europie, to niech będzie bezstronny. Chociaż już wiemy, że bezstronny nie będzie – zaznaczyła minister Witek.

Całe zamieszkanie wokół Donalda Tuska pokazuje, że w Unii Europejskiej od 2,5 roku nic się nie zmieniło.

Jeśli dzisiaj największym problemem Unii Europejskiej jest to, czy Donald Tusk będzie szefem Rady Europejskiej czy nie, to uważam, że nic się nie zmieniło w sposobie myślenia tych wszystkich polityków unijnych, którzy przecież wiedzą, że mają potężny problem z Brexitem, który trzeba negocjować, z falą emigracji, bezrobociem i to nie zajmuje ich czasu. W tej chwili swój czas poświęcają temu, żeby swojego kandydata ochronić na fotelu przewodniczącego Rady Europejskiej. To są te same elity, które głosowały na niego 2,5 temu. Tu się nic nie zmieniło, więc nie można się spodziewać, że nagle przestaną oni lubić Donalda Tuska. Jako że zgadzał się on na wszystko, to dla tych państw dobrze jest mieć takiego spolegliwego przewodniczącego RE – wskazała szefowa gabinetu premiera.

RIRM

drukuj