fot. PAP/Tomasz Gzell

E. Rafalska: Fantastyczne pomysły, które pojawiały się w mediach, co do tego, jak będziemy omijać handel w niedzielę okazały się propozycjami papierowymi

Co najmniej po dwóch kwartałach będzie można rzetelnie ocenić skutki społeczne i ekonomiczne obowiązywania ustawy ograniczającej handel w niedzielę – powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Przepisy weszły w życie na początku miesiąca. Pracownicy handlu mogli cieszyć się już wolnym w dwie niedziela 11 i 18 marca.

Minister pracy Elżbieta Rafalska zwraca uwagę, że na razie możemy analizować bieżące skutki, to, co się dzieje z niedzieli na niedzielę.

Pierwszym okresem, aby rzetelnie ocenić te skutki ekonomiczne, powinny być co najmniej dwa kwartały. Półroczny okres obowiązywania regulacji, można powiedzieć, wskaże nam pierwszą wstępną jego ocenę. Gdybym miała ocenić te dwie niedziele, jak to przebiegało, to mogę szczerze powiedzieć, że w mojej ocenie, to było lepiej niż można było się spodziewać. Te wszystkie fantastyczne pomysły, nieograniczone fantazje, które pojawiały się w mediach, co do tego, jak będziemy omijać handel w niedzielę okazały się trochę propozycjami papierowymi, aczkolwiek zdarzają się różne przypadki – podkreśla minister RPiPS.

Wiesław Łyszczek, Główny Inspektor Pracy, wskazuje, że w drugą niedzielę inspektorzy skontrolowali ok. 2 tys. otwartych placówek. Informacje spływały także do 16 okręgowych inspektoratów.

Na telefony dyżurne 18 marca bieżącego roku do Okręgowych Inspektoriatów Pracy wpłynęło 416 zgłoszeń. Natomiast w niedziele 11 marca takich zgłoszeń było 341. Większość z nich nie znalazła potwierdzenia, ponieważ pracę wykonywali sami właściciele lub ich najbliższa rodzina bądź też zakaz handlu w niedzielę nie dotyczył wskazanych placówek. W części placówek handlowych, w których stwierdzono złamanie zakazu handlu oraz zatrudnianie osób na postawie umów o pracę lub cywilno-prawnych czynności kontrolne są kontynuowane – akcentuje Główny Inspektor Pracy.

Za złamanie zakazu handlu grożą kary w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy – kara ograniczenia wolności.

RIRM

drukuj