fot. flickr.com

Dziś możemy poznać szczegóły aktu oskarżenia ws. afery podsłuchowej

Prokuratura może dziś przedstawić szczegóły aktu oskarżenia w sprawie afery podsłuchowej. Rzecznik prokuratury Renata Mazur mówiła wczoraj, że dokument jest opracowywany technicznie i najwcześniej dziś jego zawartość zostanie przedstawiona opinii publicznej.

Śledztwo w sprawie podsłuchiwania od lipca 2013 r. w dwóch restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Prokuratura Generalna podawała w czerwcu, że nagranych zostało przeszło 100 spotkań, w których uczestniczyło około 90 osób.

Poseł PiS-u Marek Opioła z sejmowej Komisji Obrony Narodowej mówi, że nie wierzy w to, iż prokuratura zdoła wyjaśnić wszystkie wątki afery taśmowej.

– My wielokrotnie, przez ponad półtora roku, spotykaliśmy się z prokuraturą i na te wątpliwości związane z tym, kto nagrywał, dlaczego nagrywał, na czyje zlecenie, do dnia dzisiejszego nie znamy odpowiedzi. Znamy tylko i wyłącznie jakieś przypuszczenia, sugestie. Pytanie zasadnicze, które nas nurtuje, dotyczy tego, czy służby specjalne, które dostały tę sprawę do wyjaśnienia, same nie stały za aferą podsłuchową i jaka była ich  rola. Od samego początku mówiliśmy jako PiS, że w tej sprawie powinna być komisja śledcza – i tak uważamy do dziś – podkreśla poseł.

W trakcie śledztwa zarzuty postawiono czterem osobom – biznesmenowi Markowi Falencie, który – według śledczych – miał zlecić wykonanie nagrań, jego współpracownikowi Krzysztofowi Rybce oraz wykonującym nagrania dwóm pracownikom restauracji – Łukaszowi N. i Konradowi L.

RIRM

drukuj