fot. flickr.com

Dzika reprywatyzacja: Były wiceszef BGN pozostaje w areszcie

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu nie zajął się wczoraj skargą prokuratury, która sprzeciwia się wypuszczeniu z aresztu Jakuba R. za kaucją. Oskarżonemu o przyjęcie 30 mln zł łapówek podczas reprywatyzacji sąd wyznaczył kaucję w wysokości 2 mln zł. Były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Warszawy pozostanie w areszcie do 9 maja.

Tydzień temu Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zdecydował, że jeśli Jakub R. wpłaci 2 mln zł do 20 maja, to będzie mógł wyjść z aresztu. W przeciwnym razie areszt będzie przedłużony. Tę decyzję już zaskarżyła prokuratura, ale termin składania zażaleń jeszcze się nie skończył.

– Dopiero upływ terminu odwołania lub też wpłynięcie wszystkich zażaleń będzie umożliwiało rozpoznanie tychże środków odwoławczych na to postanowienie – poinformował prok. Krzysztof Sztur z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Postanowienie z 19 kwietnia umożliwiające wypuszczenie z aresztu Jakuba R. po wpłaceniu przez niego kaucji, które jego pełnomocnicy także mogą zaskarżyć.

– Możemy skarżyć samo przedłużenie aresztu, zasadność tego i możemy skarżyć wysokość czy zasadność poręczenia majątkowego – wskazał mec. Artur Pietryka, pełnomocnik Jakuba R.

Krótko mówiąc, chodzi o to, aby wszyscy pełnomocnicy Jakuba R. mieli wystarczająco dużo czasu na złożenie takich zażaleń – powiedziała sędzia Małgorzata Lamparska z wrocławskiego sądu apelacyjnego.

– Termin na wniesienie zażalenia upływa 1 maja, a to jest dzień wolny. Ostatecznie zatem upływa 2 maja. Wtedy może jeszcze wpłynąć takie zażalenie. W ocenie sądu dobrze by było, aby te zażalenia rozpoznawać łącznie. Stąd termin 9 maja – poinformowała Małgorzata Lamparska.

Do tego czasu Jakub R. pozostanie w areszcie, gdyż sąd apelacyjny wstrzymał możliwość zapłacenia kaucji przez podejrzanego i opuszczenia zakładu karnego. Jakub R. do 2013 roku był wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami warszawskiego ratusza. Przed rokiem został zatrzymany przez CBA. Prokuratura zarzuca mu m.in. przyjęcie ponad 30 milionów złotych łapówki m.in. w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj