fot. flickr.com

„Nasz Dziennik”: Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami czekają na skoordynowaną ścieżkę opieki

Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami wciąż czekają na skoordynowaną ścieżkę opiekinapisał dziś „Nasz Dziennik”. W wielu miejscach wciąż brakuje dostępu do informacji o tym, gdzie szukać pomocy i jak powinna wyglądać terapia m.in. dla dziecka z zespołem Downa krok po kroku.

Dzieje się tak mimo, że od roku działa rządowy program „Za życiem”. Jego celem było usprawnienie systemu wsparcia dla rodzin dzieci niepełnosprawnych. Eksperci cytowani przez „Nasz Dziennik” przyznają, że koordynacja w zakresie wsparcia dla takich rodzin niedomaga w naszym kraju.

W Polsce funkcjonuje wiele ośrodków, w których udzielane są świadczenia lecznicze i terapeutyczne. Problemem jest jednak m.in. czas, w jakim dziecko do nich trafi – tłumaczy Ewa Suchcicka, prezes Stowarzyszenia „Bardziej kochani”.

Kiedy się urodzi dziecko, to rodzic chce, aby najpierw było zbadane, czyli poszło do specjalistów. Tu zaczyna się problem. Kolejka w przychodni. Są organizacje, które prowadzą wczesną interwencję. Tam można szybciej się dostać do specjalisty. Jest wiele ścieżek, które rodzic musi przejść. Jeszcze się nie nauczyliśmy, że to jest w jednym miejscu. Ma taką rolę – jednego punktu informacyjnego – pełnić Asystent Rodziny. Czyli w ośrodku pomocy społecznej w miejscowości X rodzi się niepełnosprawne dziecko, idzie do Asystenta Rodziny i ten mówi: „Proszę badanie endokrynologiczne przy tym adresie, numer tel. do takiej przychodni”. Po kolei pokazuje mu, co zrobić. Ale to nie jest jeszcze powszechne – mówi Ewa Suchcicka.

Dużą formą pomocy są działania stowarzyszeń rodziców i opiekunów dzieci z zespołem Downa. Angażują się one w sprawy dot. terapii, ale również często wydawnicze czy konferencyjne.

 

RIRM

drukuj