fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Dzieci z Donbasu poradziły sobie w polskich szkołach

Dzieci z Donbasu, które od kilku miesięcy chodziły do polskich szkół w Stawigudzie poradziły sobie z nauką w nowym języku, z innymi programami nauczania i nowymi warunkami – oceniają dyrektorzy placówek. Jedna z uczennic kończy rok szkolny z wyróżnieniem.

Dzieci z Donbasu (blisko 30 osób) chodziły do szkół w Stawigudzie – podstawówki i gimnazjum, od lutego. Większość z nich słabo mówiła po polsku, a rodzice i nauczyciele obawiali się, czy dzieci poradzą sobie w zupełnie odmiennych od ukraińskich warunkach szkolnych. Okazało się, że obawy te były niepotrzebne, bo zdecydowana większość uczniów w polskich szkołach poradziła sobie świetnie.

„Jedna z dziewczynek kończy nawet ten rok szkolny w wyróżnieniem, ma średnią ponad 4,75 i wzorowe zachowanie” – powiedział dyrektor podstawówki w Stawigudzie Andrzej Szczepkowski.

Uczniowie z Donbasu pisali także polskie egzaminy: jeden chłopiec test po podstawówce, dwóch – test gimnazjalny.

Dyrektor Szczepkowski powiedział, że chłopiec z szóstej klasy poradził sobie świetnie, uzyskał ponad 50 proc. punktów pisząc test w języku polskim (nie chciał tłumaczenia zadań na ukraiński).

Zorganizowaliśmy mu dodatkowe zajęcia, żeby nadrobił różnice w programach. Ale w ogóle ten chłopiec bardzo, bardzo pozytywnie nas zaskoczył. To uczeń, któremu chciało się uczyć, aż przyjemnie było z nim pracować. Sądzę, że nauczyciele gimnazjum także będą z niego zadowoleni, bo to wyjątkowy uczeń – powiedział dyrektor podstawówki w Stawigudzie.

Dyrektor stawigudzkiego gimnazjum Bogusława Chodorska powiedziała, że testy gimnazjalne pisało dwóch uczniów ewakuowanych z Donbasu.

Jeden pisał test ze wszystkich przedmiotów po polsku, drugi dostał przetłumaczone na ukraiński przedmioty przyrodnicze i wiedzę o społeczeństwie – powiedziała Chodorska i dodała, że obu uczniom egzamin poszedł dobrze, że obaj „jakoś specjalnie nie odstali od poziomu kolegów”.

Warmińsko-mazurska kurator oświaty Grażyna Przasnyska zapewniła w czwartek, że uczniom proponowano przetłumaczenie zadań egzaminacyjnych, „ale sami zainteresowani uznali, że ogólnie nie ma potrzeby”.

Dyrektor podstawówki w Stawigudzie przyznał, że obecność dzieci z Ukrainy w jego placówce pozytywnie wpłynęła także na polskich uczniów.

Nie było wyzywania, przezywania, wytykania palcami. Była za to opiekuńczość, troska, wzajemne zrozumienie. Zanim ukraińskie dzieci przyszły do nas do szkoły, rozmawialiśmy z naszymi uczniami, że to będą goście i prosiliśmy, by traktowali ich jak gości, czyli wyjątkowo. I to się zadziało – podkreślił dyrektor Szczepkowski.

Dodał, że dzieci z Ukrainy uczestniczyły wspólnie z polskimi kolegami w szkolnych występach, przedstawieniach, czy imprezach.

Niektórzy uczniowie z Donbasu już odebrali świadectwa szkolne, ponieważ wraz z rodzicami wyjeżdżają z Warmii do innych miast w Polsce. Dyrektor ośrodka Caritas w Rybakach ks. Piotr Hartkiewicz poinformował, że najwięcej wyprowadzek ma być w piątek i poniedziałek (wyjedzie wtedy po 7 rodzin). Ostatni ewakuowani z Donbasu ośrodek w Rybakach powinni opuścić 12 lipca.

PAP/RIRM

drukuj