fot. Tomasz Strąg

Działania w CEK NATO zgodne z prawem

Działania Bartłomieja Misiewicza, oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Żandarmerii Wojskowej w sprawie Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO były zgodne z prawem – zapewnia Ministerstwo Obrony Narodowej. W ten sposób resort odniósł się do wszczęcia śledztwa w tej sprawie przez prokuraturę.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie działań MON w Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO w grudniu 2015 roku. Zawiadomienie w tej sprawie złożyli płk Krzysztof Dusza i gen. Piotr Pytel. Dotyczyło ono możliwości popełnienia przestępstwa, przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez urzędników MON i funkcjonariuszy SKW. Chodzi o rzekomo „bezprawne wtargnięcie do pomieszczeń Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu”.

„Decyzje podejmowane na polecenie Ministra Obrony Narodowej przez Pełnomocnika Bartłomieja Misiewicza, a także oficerów SKW i ŻW, realizowane były zgodnie z prawem w celu uniemożliwienia działań mających znamiona przestępstwa” – czytamy w wydanym wczoraj przez Ministerstwo Obrony Narodowej komunikacie.

Resort obrony podaje, że chodzi o działania byłych oficerów SKW z okresu rządów Platformy Obywatelskiej.

„Oficerowie ci wynosili niejawne dokumenty, które następnie przechowywali w pomieszczeniach niespełniających warunków określonych w ustawie o ochronie informacji niejawnych. W pomieszczeniach tych gromadzili także część dokumentacji związanej z ich współpracą z FSB, a także materiały dotyczące tragedii smoleńskiej. Wszystkie te działania były przeprowadzone pod pozorem tworzenia CEK NATO, które nie miało jeszcze akredytacji i którego pomieszczenia nie pozwalały na zorganizowanie tam pracy tej instytucji” – podaje MON w komunikacie.

MON napisało w komunikacie, że w sprawie „nielegalnej współpracy z FSB” prokuratura postawiła zarzuty byłemu szefowi SKW generałowi Piotrowi Pytlowi i byłemu dyrektorowi Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO płk. Krzysztofowi Duszy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj