fot. Nasz Dziennik

Dyrektorzy szpitali próbują zaniżać kwoty dodatku do pensji pielęgniarek

Dyrektorzy szpitali próbują zaniżać kwoty dodatku do pensji zasadniczej, jaka od 1 września przysługuje pielęgniarkom – poinformowała „Rzeczpospolita”.

Na mocy rozporządzenia resortu zdrowia z 28 sierpnia pensję personelu medycznego zasili 1100 zł. Dyrektorzy niektórych placówek szpitalnych chcą tę kwotę obciąć nawet o 500 zł. Sygnały o praktykach zaniżania dodatków przez szpitale nie dotarły do Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NZSS „Solidarność”.

Wiceprzewodnicząca Sekretariatu Danuta Kądziołka wskazała, że dotychczas to pielęgniarki próbowały wyegzekwować od pracodawców wyższe dodatki niż te, które określa rozporządzenie.

– Słyszeliśmy o sytuacjach, kiedy lokalnie środowiska pielęgniarek i położnych usiłują uzyskać większe kwoty od pracodawców niż te, które przysługują im z mocy rozporządzenia ministra zdrowia. Nie ma nic złego w tym, że pielęgniarki chcą więcej zarabiać. Natomiast w formułowaniu tych oczekiwać należy brać pod uwagę to, że są też inne grupy zawodowe, które też ciężko pracują. Należy niejako równoważyć poziom wynagrodzeń, biorąc oczywiście pod uwagę skalę odpowiedzialności i obciążenie pracą – powiedziała Danuta Kądziołka.

Zgodnie z resortowym rozporządzeniem, stawka dodatku do pensji pielęgniarek nie podlega negocjacji. Pracodawca, który nie wywiąże się z obowiązku wypłaty kompletnego wynagrodzenia zapłaci karę w wys. 5 proc. kwoty jaką zaoszczędzi na cięciach.

RIRM

drukuj