fot. Marek Borawski / Nasz Dziennik

Dworak do o. Rydzyka: homoseksualizm nie jest chorobą

Kuriozalne pismo wystosowała KRRiT do o. Tadeusza Rydzyka, oskarżając go o dyskryminację, ponieważ nazwał homoseksualizm chorobą, którą trzeba leczyć.

Określanie osób o orientacji homoseksualnej jako chorych jest nieuprawnione, a słowa „nie zabijam chorego, ale leczę” są niezgodne z zapisami Konstytucji – napisał w liście do dyrektora Radia Maryja szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Jan Dworak zwrócił się do o. Tadeusza Rydzyka o „zaniechanie postaw dyskryminacyjnych, które godzą w godność innych ludzi”. Skargę do Krajowej Rady skierowało Warszawskie Forum Lewicy, które domagało się nałożenia na rozgłośnię kary finansowej.

Przypomnijmy: o. Tadeusz Rydzyk, komentując podpalenie tęczy na Pl. Zbawiciela w Warszawie, podczas Marszu Niepodległości, 11 listopada, powiedział: „Tęcza (…) szkoda, że ten piękny znak przymierza z Bogiem został zawłaszczony przez ludzi, którzy są chorzy. Homoseksualizm czy lesbijstwo, jest chorobą. Człowieka szanuję, ale choremu mówię – jesteś chory i trzeba się leczyć. Nie zabijam chorego, ale leczę z choroby”.

W liście przewodniczący KRRiT podkreślił, że „homoseksualizm nie jest chorobą, co zostało potwierdzone przed laty decyzjami Światowej Organizacji Zdrowia”. Z tą argumentacją nie zgadza się ks. prof. Paweł Bortkiewicz – etyk.

– To jest tak głupia argumentacja, że po prostu nie przystoi ona urzędnikowi państwowemu – zwłaszcza w jakiejkolwiek wypowiedzi publicznej. Wiemy doskonale, iż to, że pojawia się jakiekolwiek orzeczenie instytucji międzynarodowej czy jakiegoś gremium międzynarodowego, bardzo często nie ma żadnego realnego znaczenia. Kinsey w sposób zakłamany stwierdził, że homoseksualizm jest postawą równoległą, obojnaczą do postawy heteroseksualnej, zanim uznało to Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne i Międzynarodowe Towarzystwo. Powiem szczerze, że przypomina mi to orzeczenie odpowiedniej komisji UE, która uznała marchewkę za owoc. To jest tej samej rangi orzeczenie, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Tymczasem ogromne poruszenie wywołał upubliczniony niedawno w języku polskim raport prof. Marka Regnerusa na temat dorosłych dzieci wychowywanych przez rodziców żyjących z związkach homoseksualnych.

Z dokumentu wynika, że 31% dzieci wychowywanych przez matki lesbijki i 25 % wychowywanych przez ojca geja podało, iż było przez rodziców zmuszane do seksu wbrew swej woli.

Szokujące są też dane mówiące o tym, że średnio co trzecie dziecko wychowywane przez pary homoseksualne wyrosło na homo- lub biseksualistę.

Z raportu wynika, że osoby deklarujące posiadanie homoseksualnych rodziców różnią się od grupy kontrolnej, m.in. pod względem myśli samobójczych, problemów z prawem czy kłopotami w trwałości związków.

– Okazuje się po prostu, że to środowisko homoseksualne jest środowiskiem ewidentnie patologicznym, że jest środowiskiem, które wychowuje okaleczone, spatologizowane dzieci. Jest środowiskiem, które nie powinno być aprobowane przez społeczeństwo. Wręcz przeciwnie: powinno się z takim środowiskiem postępować na zasadzie nawet – powiedziałbym – narzucanej terapii. Na pewno nie wolno takiego środowiska legalizować. Te badania psychologiczne pokazują w sposób bardzo dobitny, jak wielką rolę odgrywa środowisko, wychowanie, edukacja, kultura na powstawanie tego typu postawy. To moim zdaniem rzecz ogromnie istotna – ocenił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Poseł Anna Sobecka wystosowała w tej sprawie list do do przewodniczącego KRRiT. Hipokryzja, kpina i nietolerancja – tak komentuje słowa, które przewodniczący skierował  w stosunku do o. Tadeusza Rydzyka.

List poseł Anny Sobeckiej skierowany do przewodniczącego KRRiT

Toruń, dn. 29 stycznia 2014r. 

Szanowny Pan Jan Dworak Przewodniczący KRRiT
Skwer Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Prymasa Polski 9
01-015 Warszawa

Szanowny Panie Przewodniczący!
Poszanowanie godności człowieka jest rzeczą niezmiernie ważną, tyle tylko, że w ustach Pana Przewodniczącego brzmi to, co najmniej dziwnie, bo czym jak nie hipokryzją należy nazwać decyzję KRRiT w sprawie wypowiedzi dyrektora Radia Maryja o. dra Tadeusza Rydzyka „nie zabijam chorego, ale leczę z choroby”. Oburzyła mnie ta wielka hipokryzja, kpina i nietolerancja. Warto przypomnieć Panu Przewodniczącemu, że przecież miliony katolików było dyskryminowanych nieprzyznaniem TV TRWAM koncesji na cyfrowe nadawanie podczas pierwszego konkursu, a i w drugim nie brakowało niezrozumiałych działań. Wtedy jednak nie słyszeliśmy słów oburzenia, ani upominania się o te protestujące miliony osób. Tymczasem w sprawie godności osób o orientacji homoseksualnej stanowisko Kościoła Katolickiego jest jednoznaczne.  Metafrazując wielkich tego Kościoła należy przypomnieć, że m.in. arcybiskup Pampeluny Fernando Aguilar powiedział, że „homoseksualizm jest niedorozwiniętą formą wyrażania swej seksualności, której celem jest prokreacja (…). Pokazanie homoseksualiście jego niedorozwoju nie jest obrazą, lecz pomocą, ponieważ w wielu przypadkach homoseksualistów da się uratować i wykurować za pomocą adekwatnego leczenia” – powiedział przyjaciel papieża Franciszka, przyszły kardynał. Ojca dra Tadeusza Rydzyka znam wiele lat i nigdy z homoseksualistów nie kpił i nie szydził, i wbrew opinii Pana Przewodniczącego zawsze odnosił się z wielką troską do problemu i chęcią niesienia im pomocy.

Z poważaniem Anna Sobecka

Poseł na Sejm RP

RIRM

drukuj