Duda: to przykład fatalnego działania wymiaru sprawiedliwości

Sprawa Grzegorza Przemyka to modelowy przykład fatalnego działania polskiego wymiaru sprawiedliwości; przykładów można mnożyć – powiedział b. wiceminister sprawiedliwości, poseł Andrzej Duda.

Wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że postępowanie karne ws. zamordowania przez UB Grzegorza Przemyka trwało zbyt długo a samo działanie jest wynikiem błędów popełnionych przez sąd. Trybunał dodał również, ze przedawnienie tak ważnego procesu świadczy o poważnych niedociągnięciach w funkcjonowaniu polskiego systemu sądowego.

Wymiar sprawiedliwości ogólnie wygląda fatalnie i to nie jest kwestia tylko tej sprawy zamordowania Grzegorza Przemyka – to jest bardzo wiele spraw, przypomnę uwolnienie gangu pruszkowskiego; przypomnę i to, że generała Jaruzelskiego nie udaje się przed żadnym sądem w Polsce skazać od ponad 20 lat. Ale sprawa Grzegorza Przemyka, zamordowania młodego chłopaka w Warszawie przez milicje, przez ZOMO, jest tutaj rzeczywiście niezwykle modelowa. To pokazuje, jak funkcjonuje polski system wymiaru sprawiedliwości. Przez 20 lat po 89 roku nie umie wydać należytego orzeczenia w tak istotnej sprawie. Dlaczego? Dlatego, że wpływy komunistycznych służb specjalnych SB w polskim społeczeństwie, i niestety w polskim wymiarze sprawiedliwości są po prostu ogromne cały czas – powiedział poseł Andrzej Duda.

Z kolei mec. Piotr Andrzejewski, podczas Aktualności dnia w RM podkreślił, że sprawa Przemyka jest hańbą, która na zawsze będzie obciążała państwo Polskie.

– Wydaje mi się, że ta ocena nie będzie się ciągnęła za Polską dzisiejszych czasów jako za Polską, która nie reprezentuje państwa prawa a reprezentuje interesy tych, którzy to państwo prawa sprowadzają do własnego interesu. Mamy do czynienia ponadto z ewidentną, nieprzedawnialną zbrodnią komunistyczną, która tylko dlatego została przedawniona, że matactwu władz PRL-u i władzy sądowniczej, przestępców w togach prokuratorskich i sądowych – odpowiada solidarność tych, którzy dzisiaj występują w togach sędziów III RP – powiedział mecenas Piotr Andrzejewski.

RIRM

drukuj