fot. PAP/Jacek Turczyk

Prezydent Czech: rząd polski nie powinien podlegać krytyce UE

O współpracy gospodarczej, bezpieczeństwie energetycznym i polityce międzynarodowej rozmawiali dziś prezydenci Polski i Czech. Wtorek jest drugim dniem wizyty zagranicznej prezydenta Andrzeja Dudy w Czechach.

Rano na Zamku Praskim odbyła się ceremonia oficjalnego powitania polskiej pary prezydenckiej. Po niej odbyły się rozmowy plenarne delegacji pod przewodnictwem prezydentów Polski i Czech.

Na konferencji prasowej po spotkaniu, prezydent Czech Milosz Zeman powiedział, że rząd polski, powstał w wyniku wolnych wyborów i nie powinien podlegać moralizatorstwu oraz krytyce UE, która powinna skupić się na ochronie zewnętrznych granic Unii. Prezydent Andrzej Duda podziękował za to wsparcie.

– Bardzo dziękuje za tą zdecydowaną deklarację pana prezydenta co do tego, że każde państwo powinno swoje sprawy wewnętrzne załatwiać we własnym zakresie, w ramach swojej suwerenności, bez konieczności wysłuchiwania pouczających uwag ze strony choćby instytucji europejskich czy innych państw. To ważna deklaracja bo ona tylko pokazuje jak bardzo panu prezydentowi leży na sercu zarówno suwerenność jego państwa, jak i partnerskie traktowanie innych państw, a przede wszystkim sąsiadów – mówi prezydent Duda.

Andrzej Duda wyraził zadowolenie z powodu dynamicznej współpracy gospodarczej pomiędzy Polską a Czechami. Podziękował prezydentowi Czech za aprobatę polskich celów dotyczących lipcowego szczytu NATO w Warszawie.

Polski prezydent podkreślił też, że cieszy go, iż Grupa Wyszehradzka mówi jednym głosem ws. najważniejszych kwestiach, także w tych dotyczących rozwiązania kryzysu migracyjnego.

Prezydent Andrzej Duda spotkał się dziś też z czeskim premierem Bohuslavem Sobotką. Następnie polska para prezydencka odwiedziła Archikatedrę Świętych Wita, Wacława i Wojciecha w Pradze i złożyła kwiaty na grobie prezydenta Vaclava Havla.

Dwudniową wizytę w Czechach zakończy dziś spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z polskimi przedsiębiorcami.

 

RIRM

drukuj