fot. PAP/EPA

Dramatyczne sytuacja chrześcijan w Iraku

Zachód nie  planuje jak na razie wysłania do Iraku wojsk lądowych,  które pomogłyby armii irackiej w powstrzymaniu ofensywy islamistów. Wyklucza to między innymi premier Wielkiej Brytanii David Cameron. A sytuacja Irakijczyków w tym chrześcijan, jazydów a także wielu muzułmanów na terenach zajętych przez dzihadystów jest dramatyczna. Trudna jest też sytuacja uchodźców z tych terenów, którzy znaleźli schronienie w irackim Kurdystanie.

Do irackiego Kursystanu płynie już pomoc humanitarna z Zachodu. Jako jeden z pierwszych na miejsce dotarł polski samolot. Na pokładzie były namioty, koce, generatory prądu i     żywność. Dary przekazało MON, MSW, straż pożarna a także Caritas Polska.

– Z naszych zasobów, ponieważ trzeba było działać szybko na ratunek wykorzystaliśmy środki, które ofiarodawcy przekazali nam wcześniej, to jest 70 tys. wartości –  mówił o. Hubert Matusiewicz, wicedyrektor Caritas Polska.

Poza przekazaniem darów dla uchodźców Polska realizuje jeszcze jeden program pomocowy – mówi wiceminister spraw zagranicznych Bogusław Winid.

– On ma na celu stworzenie szkoły dla chrześcijańskich uchodźców w Mossulu. Polska przeznaczyła 100 tys. złotych na wyposażenie tej szkoły –  powiedział Bogusław Winid.

Projekt realizowany jest z władzami kościołów chrześcijańskich w Irbilu, stolicy  Kurdyjskiego Okręgu Autonomicznego. Dalsza pomoc dla ofiar islamskiej ofensywy w Iraku i Syrii będzie zależała od sytuacji na froncie.

Sytuacja zmienia się tam z dnia na dzień. Bojownikom kurdyjskim wspieranym przez amerykańskie samoloty udało się odbić z rąk dzihadystów tamę na Tygrysie. Islamiści rozważali wysadzenie jej, co doprowadziło by do zalania Bagdadu.

Amerykanie zbombardowali kolejne pozycje oddziałów Islamskiego Państwa Iraku i Leawandu. Działania  te podsumował z zespołem do spraw bezpieczeństwa prezydent Barak Obama. Przedstawiciele części państw arabskich deklarują wsparcie dla władz irackich w walce z organizacją państwo islamskie.

– Państwo islamskie i Iraku zostanie pokonane, ale co potem? Czy ideologia ta pozostanie w naszym społeczeństwie? Czy jego bojownicy będą finansowani i wspierani intelektualnie? – pytał Gabran Bassil, minister spraw zagranicznych Libanu.

Minister spraw zagranicznych Libanu dodaje, że rozwiązaniem tych problemów jest szybki powrót ludności, na tereny, które musieli opuścić w skutek natarcia islamistów. Ale Irakijczycy zwłaszcza chrześcijanie i jazydzi na razie nie myślą o powrocie, natomiast ci, którzy tam jeszcze pozostali myślą o ucieczce. Dlatego władze irackie apelują, aby nie opuszczali swoich domów.

– Apeluję do naszych braci i sióstr na północy Iraku, aby nie opuszczali swojego kraju. Jesteście ważną częścią irackiego społeczeństwa, więc musicie tam pozostać. Jesteśmy gotowi, aby wam i pomóc, aby wyzwolić i odbudować miasta – mówi Hussain al.- Shahristani, minister spraw zagranicznych Iraku.

Irak oraz Syria na razie nie mogą liczyć na większe zaangażowanie państw zachodu w pokonaniu islamistów. Brytyjski premier David Cameron deklaruje pomoc, ale nie będzie to pomoc militarna. Także Stany Zjednoczone nie przewidują udziału wojsk lądowych w działaniach przeciwko dżihadystom.

 

 

TV Trwam News

 

drukuj