fot. PAP/EPA

Dramatyczna sytuacja na Ukrainie

Z Kijowa nadchodzą różne informacje o liczbie zabitych podczas dzisiejszych starć antyrządowych demonstrantów z milicją. Niektóre dane mówią nawet o 70 ofiarach śmiertelnych. Setki osób jest rannych. Okoliczne budynki zamieniają się w szpitale. 

Ukraiński parlament przyjął w czwartek wieczorem uchwałę zakazującą prowadzenia na terytorium państwa operacji terrorystycznej. Nakazał wstrzymanie ognia i powrót do koszar sił MSW. Uchwałę poparło 236 deputowanych w 450-cio osobowej Izbie.

Wcześniej ukraińskie MSW informowało, że demonstranci przetrzymują 67 milicjantów jako zakładników. Milicji wydano broń z ostrą amunicją. W celu uwolnienia zakładników milicja ma prawo jej użyć – podało ministerstwo w oświadczeniu.

Mieszkańcy Kijowa masowo opuszczają prawobrzeżną część miasta i przejeżdżają na lewy brzeg Dniepru. Ruch na ulicach jest bardzo utrudniony. Nie działa metro. Jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko wezwał deputowanych do stawienia się w parlamencie Ukrainy. 

UE podjęła decyzję o sankcjach wobec Ukrainy – poinformowała szefowa włoskiego MSZ Emma Bonino. Chodzi o sankcje wizowe i zamrożenie aktywów. Bonino powiedziała w Brukseli, gdzie obradują unijni ministrowie spraw zagranicznych, że stanowisko w sprawie wprowadzenia sankcji zostało uzgodnione z szefami dyplomacji Polski, Francji i Niemiec, którzy kontynuują w Kijowie rozmowy z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem i przywódcami ukraińskiej opozycji.

„Zdecydowano, by działać bardzo szybko, w najbliższych godzinach, w sprawie zakazu wiz i zamrożenia aktywów tym, którzy dopuścili się przemocy” – powiedziała dziennikarzom. Według nieoficjalnych informacji unijne sankcje nie obejmą embarga na broń.

Ze źródeł zbliżonych do ministrów (obradujących w Kijowie z Janukowyczem) wynika, że jest szansa na kompromis między władzami Ukrainy a opozycją. Ma on polegać na skróceniu kadencji prezydenta i parlamentu, opracowaniu nowej konstytucji i ukonstytuowaniu nowego rządu Ukrainy.

Każdy scenariusz dotyczący sytuacji na Ukrainie jest teraz możliwy. Świat powinien zrobić wszystko, by powstrzymać rozlew krwi – powiedział poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych.

– Przy tak dużym napięciu, przy takim paraliżu, klinczu politycznym kompromis jest możliwy. W tej chwili jest moment na ingerencję zewnętrzną, ale rozumianą jako mediację zewnętrzną. Należy szukać znaczącego polityka europejskiego. Mówię o polityku klasy Tony’ego Blaira, który jest znany i poważany. Nie musi pełnić dziś istotnej funkcji, nie powinien mieć za sobą państwa, które ingeruje. Taką decyzję powinna podjąć Rada Europejska, nie pani Ashton która wysyła urzędników nie będących partnerami do rozmów. To musi być polityk, który mediuje – powiedział Witold Waszczykowski.

Premier Donald Tusk zaprosił dziś na rozmowy o Ukrainie m.in. byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a także liderów partii opozycyjnych i europosłów. Niewiele jednak wskazuje na to, by prezydent Ukrainy chciał, aby to Polska pośredniczyła w negocjacjach władz z opozycją. W roli mediatora może wystąpić za to wysłannik prezydenta Rosji Władimira Putina. Rzecznik rosyjskiego prezydenta poinformował, że wysłannik pojedzie w tym celu do Kijowa na prośbę prezydenta Janukowycza.

Tymczasem ze względu na dramatyczną sytuację na Ukrainie część sportowców z tego kraju postanowiła opuścić Soczi, gdzie trwają zimowe igrzyska i wrócić do ojczyzny Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie podaje ile osób wyjedzie z Rosji. Reprezentacja tego kraju liczyła 43 zawodników. Olimpiada zakończy się w niedzielę.

Polskie służby specjalne przygotowują scenariusze na ewentualny napływ uchodźców z Ukrainy do naszego kraju – powiedział poseł Marek Opioła po zamkniętym posiedzeniu speckomisji. Szefowie Agencji Wywiadu, ABW, SWW i SKW przedstawili posłom informację o sytuacji na Ukrainie. Poseł Marek Opioła powiedział, że Polska jest pierwszym krajem, który musi być przygotowany na przybycie Ukraińców.

– W Polsce jest duża mniejszość ukraińska, ale na terenie naszego kraju jest też wielu obywateli ukraińskich. Jeżeli dojdzie do wojny domowej to grupa osób, która ma w Polsce swoje rodziny będzie chciała po prostu tu przyjechać. To będą stricte uchodźcy, ale też uchodźcy polityczni. Musimy być na to przygotowani. Służby stwierdziły, że pracują nad różnego rodzaju scenariuszami – powiedział poseł Marek Opioła.

Piątek, 28 lutego w Polsce będzie dniem modlitwy i postu za Ukrainę. Z apelem o gesty solidarności i wsparcie dla narodu ukraińskiego w tym szczególnie trudnym dla niego czasie zwraca się Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Apel odczytał w Warszawie jego sekretarz ks. bp Wojciech Polak. Będzie on także czytany w najbliższą niedzielę w kościołach całego kraju.

W Polsce trwają akcje poparcia i zbiórki pieniędzy oraz leków na rzecz protestujących na Ukrainie. Caritas Polska zbiera fundusze na zakup farmaceutyków i żywności. W Gdańsku na godz. 18:00 zaplanowano manifestację przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970, która ma być wyrazem solidarności z narodem ukraińskim. W trakcie wiecu Europejskie Centrum Solidarności będzie zbierać podpisy pod apelem wsparcia dla protestujących, który zostanie przesłany na ręce liderów Euromajdanu w Kijowie.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj