Dr P. Rabaj: prognoza budżetowa na przyszły rok możliwa do spełnienia

Nowy budżet powinien ograniczać nadmierną konsumpcję prowadzącą do niebezpiecznego zadłużania się państwa – wskazuje dr Piotr Rubaj z Instytutu Ekonomii i Zarządzania KUL. Rząd zajmie się dziś projektem ustawy budżetowej na przyszły rok.

Resort finansów wskazuje, że polska gospodarka w przyszłym roku ma się rozwijać w tempie 3,6 proc., deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,9 proc. PKB; inflacja 1,3 proc.

Projekt zakłada, że dochody budżetu wyniosą ponad 324 mld zł, a wydatki ponad 383 mld zł. Planowany deficyt będzie nie większy niż 59 mld 300 mln zł.

Dr Piotr Rubaj ocenia, że prognozy zawarte w budżecie na przyszły rok są realne do spełnienia.

Parametry makroekonomiczne – przede wszystkim dynamika wzrostu gospodarczego lub poziom inflacji – wydaje się, że nie są oderwane od rzeczywistości. Dynamika wzrostu gospodarczego na poziomie 3,6 proc. czy inflacja na poziomie 1,3 proc. są to parametry absolutnie realne, natomiast nie wszystko oczywiście jest w gospodarce przewidywalne. Żeby budżet był realny i by była możliwa jego realizacja, należy przede wszystkim dynamizować przedsiębiorczość, należy inwestować w gospodarkę i rozwijać handel zagraniczny, który w ostatnich miesiącach ma się dość dobrze. Budżet spełnia wymogi formalne, ale jest to ogromne wyzwanie dla rządu, żeby sprostać wszystkim wskaźnikom makroekonomicznym – mówi dr Rubaj.

Wstępny plan budżetu – jak mówili przedstawiciele rządu – najprawdopodobniej zostanie dziś przyjęty. Następnie projekt będzie rozpatrzony przez Radę Dialogu Społecznego. Do końca września, zgodnie z obowiązującymi przepisami, dokument ten musi być skierowany przez rząd do Sejmu.

RIRM

drukuj