Dr M. Szołucha: Dobra koniunktura gospodarcza nie może trwać w nieskończoność

Po kilku tłustych latach przychodzą zdecydowanie chudsze – wskazuje w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja ekonomista dr Marian Szołucha, odnosząc się do najnowszych danych dotyczących koniunktury gospodarczej. Firma Markit poinformowała wczoraj, że wskaźnik aktywności finansowej PMI dla Polski w listopadzie był na poziomie 49,5 pkt. wobec 50,4 pkt. w październiku i wobec prognozy 50,5 pkt.

Autorzy badania podkreślili, że jest to najsłabszy wynik od ponad 4 lat. Analitycy zwracają uwagę, że spadek wskaźnika PMI poniżej 50 pkt wskazuje na spowolnienie w przemyśle.

Ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula dr Marian Szołucha ocenia, że najnowsze dane nie nastrajają optymistycznie. Zaznacza też, że nie stanowią zaskoczenia, ponieważ dobra koniunktura nie może trwać w nieskończoność.

– Po pierwsze, nie jest to nic nadzwyczajnego dla gospodarki rynkowej. Ona toczy się w rytm na zmianę po sobie następujących faz szybszego i wolniejszego wzrostu. Ważne jednakże jest, by te okresy wolniejszego wzrostu przechodzić względnie suchą nogą, żeby nie przerodziły się one w dekoniunkturę, czyli w regres gospodarczy, a więc tzw. zwijanie się gospodarki w tempo ujemne. Polskiej gospodarce to nie grozi, choć najlepszy czas dla niej rzeczywiście powoli mija – zaznacza dr Marian Szołucha.

Ekspert akcentuje, że polskie finanse są przygotowane na spowolnienie. Otwarta pozostaje kwestia, czy na taką sytuacje gotowi są obywatele, którzy przyzwyczaili się już do szalonego wręcz tempa wzrostu gospodarczego – dodaje.

 

RIRM

drukuj