fot. wikipedia.org

Dr L. Pietrzak: Polska spłaca dług wdzięczności wobec płk. Kuklińskiego

Jesteśmy blisko odkłamania historii i uhonorowania Ryszarda Kuklińskiego – tak dr Leszek Pietrzak, gość czwartkowej audycji „Aktualności dnia”, ocenił starania Ministerstwa Obrony Narodowej o pośmiertny awans „Jacka Stronga” na stopień generała.

Mija 12 lat od śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego. Już wkrótce były oficer Ludowego Wojska Polskiego, który w latach 70’ rozpoczął współpracę z CIA, może zostać awansowany do stopnia generała. Wniosek w tej sprawie przesłał do Kancelarii Prezydenta Antoni Macierewicz, szef MON-u.

Dr Leszek Pietrzak, historyk – w rozmowie z o. Januszem Dyrkiem CSsR – przypomniał, że inicjatywy ws. pośmiertnego mianowania Ryszarda Kuklińskiego generałem pojawiły się już wcześniej. Zawsze były to – jak tłumaczył – inicjatywy społeczne.

W czasach prezydentury Lecha Wałęsy takie rozwiązanie sugerowała stronie polskiej strona amerykańska, jednak Wałęsa nie podjął wówczas tego tematu. Zawsze, ilekroć pojawiała się inicjatywa mianowania Kuklińskiego generałem, spotykało się to ze sprzeciwem wielu środowisk wojskowych, zwłaszcza tych środowisk, które wywodziły się z PRL-u – mówił gość czwartkowej audycji „Aktualności dnia”.

Jak tłumaczył, wielu komunistycznych generałów podnosiło larum, twierdząc, że pułkownik dopuścił się zdrady Polski Ludowej. Do przeciwników uhonorowania Ryszarda Kuklińskiego należał m.in. były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Nie zrobił tego również poprzedni prezydent Bronisław Komorowski, który – jak pamiętamy – zawsze podkreślał swój opozycyjny rodowód i to, że walczył z komunistycznym systemem. Tym razem wniosek taki firmuje minister obrony narodowej. To całkowicie zmienia postać rzeczy – wskazywał dr Leszek Pietrzak.

W jego ocenie pośmiertne uhonorowanie pułkownika będzie spłatą długu wdzięczności państwa polskiego wobec wkładu, jaki tajny współpracownik CIA o ps. „Jack Strong” poniósł w walce z komunizmem.

Paradoksem historyk nazwał toczący się w polskiej historii „spór o Kuklińskiego”.

Dziś wydaje się, że ten spór przechyla się w tę właściwą stronę, tzn. jesteśmy bliżej uznania Kuklińskiego bohaterem przez państwo polskie. Tak przez wiele lat nie było. W czasach III RP ten niewątpliwy bohater czasów zimnej wojny nie tylko nie został uhonorowany przez polskie państwo, ale jego bohaterstwa nie było w polskiej historii – wyjaśniał gość czwartkowej audycji „Aktualności dnia”.

Jak zaznaczył, bohaterstwo Ryszarda Kuklińskiego próbowano zastąpić rzekomą polityczną dojrzałością i odpowiedzialnością gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Przypomnijmy, że to Jaruzelski był uznawany za człowieka honoru, a nie Kukliński; to Jaruzelski został bohaterem polskiej, najnowszej historii. Adam Michnik mówił wręcz o tym, że to Jaruzelski zdał egzamin z patriotyzmu. W wypowiedziach na temat Kuklińskiego Adam Michnik mówił, że nie znosi ludzi, którzy grzebią komuś w szufladach. Tutaj czuliśmy pewne zakłamanie postaci płk. Ryszarda Kuklińskiego – wskazywał dr Leszek Pietrzak.

Dodał, że istotą toczącego się sporu i sednem zakłamywania polskiej historii były słowa wypowiedziane przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego: „Jeśli jego uzna się za bohatera, to my byliśmy zdrajcami”.

Tak to było przez wiele lat. Dzisiaj jesteśmy blisko tego, aby przełamać tę sprawę i doprowadzić do uhonorowania Ryszarda Kuklińskiego. Przypomnijmy, mianowanie na stopień generalski Ryszarda Kuklińskiego przez Prezydenta RP, który takiej czynności dokonuje, jest pewnym wyrazem hołdu polskiego państwa dla tej postaci, dla tego bohatera – powiedział historyk.

Całość rozmowy z dr. Leszkiem Pietrzakiem, gościem czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj