fot. wikipedia.org

Dr Kucharski: chodziło o likwidację polskich elit

O kontekście i znaczeniu wydarzeń na terenie ziem polskich 17 września 1939 r. mówi historyk dr Dariusz Kucharski.

17 września 1939 r. sojusznik Niemiec hitlerowskich wszedł na ziemie polskie, używając propagandowego hasła: „wzięcia w opiekę” ludności Rzeczpospolitej, ludności pochodzenie ukraińskiego, białoruskiego i wszystkich innych nacji. Był to typowy wybieg propagandowy. W rzeczywistości chodziło o realizację planu aneksyjnego związanego z ziemiami polskimi. Umowa Ribbentrop-Mołotow i aneksy do tej umowy, dotyczące realizacji likwidacji elit polskich, podziału ziem polskich są bezwzględnie przyczyną i zarazem skutkiem rozpoczęcia 1 września przez Niemców II wojny światowej i potem najazdu sowieckiego ze Wschodu.

Gdyby nie doszło do porozumienia niemiecko-sowieckiego, to śmiem powiedzieć, że atak Niemiec byłby w dużym stopniu dyskusyjny czy też uległ dalszemu przesunięciu czasowemu. Przede wszystkim dla narodu polskiego rozpoczęcie działań wojennych przez Niemców i Sowietów w takiej formule, czyli podbicia ziem polskich i likwidacji politycznej państwowości polskiej skutkował działaniami praktycznie natychmiastowymi, polegającymi na całkowitym niszczeniu etnicznym narodu polskiego, społeczności polskiej żyjącej w różnych częściach ziem II RP, na Zachodzie czy na Wschodzie.

Za elity należy uważać – to trzeba podkreślać – wszystkie osoby, bez względu na stan i przynależność społeczną, mające pozytywne odniesienie do polskiej państwowości, do wartości polskich określanych maksymą: Bóg, Honor, Ojczyzna. To byli zarówno ziemianie, przemysłowcy, inteligencja, jak również chłopi i robotnicy. Podkreślam to, ponieważ w okresie PRL-u często mówiono, że elita to przedstawiciele środowisk przemysłowców, inteligentów i ziemian. W rzeczywistości i Niemcy i Sowieci uważali za elitę tę szeroko rozumianą część społeczeństwa, tę najbardziej patriotyczną część narodu polskiego i przystąpiono do jej całkowitej likwidacji. W jakim celu? Chodziło o złamanie chęci oporu społeczeństwa polskiego, a także potencjalnych przywódców tych środowisk stanowiących opór społeczny na różnych terenach II RP.

Atak sowiecki, a wcześniej niemiecki, praktycznie od pierwszych dni miał charakter wielokrotnie ludobójczy, bo i wojska niemieckie – trzeba to powiedzieć w kontekście 17 września – nie tylko jednostki SS czy Gestapo, ale również Wehrmachtu, prowadziły działania typowo ludobójcze, które były całkowicie naganne. Polegały one na mordowaniu ludności wojskowej i cywilnej. Taką samą procedurę wobec obywateli Rzeczpospolitej zastosowali Sowieci. Ich Armia Czerwona i jednostki NKWD, policyjne, milicyjne niestety aresztowały ludność polską, czy też ją bezwzględnie fizycznie likwidowały, rozstrzeliwując i mordując. Do dzisiaj na Wschodzie są prowadzone badania, które mają doprowadzić do odszukania szczątków polskich wojskowych jak i ludności cywilnej żyjącej na tych terenach, która praktycznie od pierwszych dni – jako Polacy – byli bezwzględnie likwidowani z różnych powodów. Wystarczyła drobnostka, która powodowała iż ojciec czy też cała rodzina podlegała fizycznej likwidacji. Ta rozpoczął się polski koszmar potężnego ludobójstwa II wojny światowej.

Konsekwencje tych wydarzeń mieliśmy po tzw. drugiej okupacji sowieckiej po 1944 roku, czyli wejściu Sowietów na ziemie polskie po raz drugi na tzw. oswobodzenie ziem polskich i w okresie tzw. polski ludowej po II wojnie światowej, gdzie chciano dokończyć likwidację polskiego elementu patriotycznego, kręgosłupa narodowego, polskiego ducha patriotycznego.

RIRM

drukuj