Dr D. Kucharski: To wynik przemilczania tematyki ludobójstwa wołyńskiego

Niszczenie miejsc upamiętnienia polskich ofiar na Ukrainie to konsekwencja zaniechań w polityce historycznej i relacjach polsko-ukraińskich ze strony Polski – ocenia dr Dariusz Kucharski, historyk. Wczoraj na zachodzie Ukrainy zdewastowano pomnik Polaków zamordowanych w 1944 r. we wsi Huta Pieniacka.

W rosyjskich mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których widać rozbity krzyż i tablice pomnika zamalowane barwami flag; Ukrainy i Ukraińskiej Powstańczej Armii z literami SS.

Ten incydent to wynik przemilczania tematyki ludobójstwa, jakiego dopuścili się ukraińscy nacjonaliści na Polakach – mówi dr Dariusz Kucharski.

Od wielu lat brak było stanowczego stanowiska polskich władz. Niestety tematyka ludobójstwa dokonywanego przez środowiska nacjonalistów ukraińskich, szczególnie spod znaku UPA, na ludności polskiej, ale i nie tylko, była przemilczana i traktowana, jako temat nieważny, ewentualnie bardzo trudny i nie należy go ruszać. To są właśnie konsekwencje pewnych zaniechań w polityce historycznej z polskiej strony, które w tym momencie skutkują tym, iż polska strona starając się podnosić polskie zagadnienia, te tematy trudne w relacjach polsko-ukraińskich, spotyka się z dużym sprzeciwem – zaznacza dr Kucharski.

Potrzebujemy zdecydowanej polityki historycznej; dbanie o godność i honor wymordowanej polskiej ludności to nasz obowiązek – dodaje historyk.

Sprawą zajmuje się już polska dyplomacja. Ambasador RP zapowiedział wczoraj, że do MSZ Ukrainy przesłana zostanie odpowiednia nota. Zdaniem szefa ukraińskiego IPN, zniszczenie pomnika to prowokacja, której celem jest zaostrzenie stosunków polsko-ukraińskich.

Huta Pieniacka to nieistniejąca wieś w obwodzie lwowskim. 28 lutego 1944 r. ukraińscy ochotnicy z dywizji SS „Galizien” wymordowali tam ok. 850 Polaków.

 

RIRM