fot. PAP/Paweł Supernak

Dorn na listach Platformy, Napieralski z poparciem PO w wyborach do Senatu

Ludwik Dorn, były wicepremier w rządzie PiS, oraz Grzegorz Napieralski, były przewodniczący SLD, dołączyli do Platformy Obywatelskiej przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi – ogłosiła premier Ewa Kopacz. „To łajba ratunkowa dla tych, którzy – wydawało się – wypadną z obiegu w polskiej polityce” – oceniła poseł Beata Szydło.

Dorn znajdzie się na radomskiej liście PO w wyborach do Sejmu, zaś popierany przez Platformę Napieralski będzie kandydował do Senatu w okręgu zachodniopomorskim. Do partii rządzącej dołączył także Michał Mazowiecki, najmłodszy syn Tadeusza.

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Krajowej PO Ewa Kopacz wskazywała na odwagę nowych członków partii.

Wiemy przecież, z czym łączy się włączenie się w politykę po stronie PO. Oni też to wiedzą, mówię właśnie do nich: będziecie obrażani, odsądzani od czci i wiary, będą wam odbierać prawo do patriotyzmu, będą buczeć, zacznie się szukanie na was haków, prześwietlanie przeszłości – mówiła premier.

W trakcie posiedzenia Ludwik Dorn nazwał Prawo i Sprawiedliwość „straszliwą ekipą”. Przypomnijmy, że w latach 2005 – 2007 polityk pełnił funkcje wicepremiera, ministra spraw wewnętrznych i administracji, a także marszałka Sejmu.

Jeśli mam do wyboru między formacją, która powiązana jest z ziemią, z rzeczywistością (…) i formacją, która buja w stratosferze, to dla dobra Polski, dla dobrej i bezpiecznej zmiany, wybieram tę formację pierwszą – oświadczył Dorn.

Dzisiejsze posiedzenie Rady Krajowej PO Grzegorz Napieralski określił jako początek czegoś nowego. „To nowe otwarcie, to tak naprawdę spoglądanie w przyszłość” – zwracał uwagę przewodniczący SLD w latach 2008 – 2011. Polityk nie jest oficjalnie członkiem Platformy, jednak w wyborach do Senatu uzyskał poparcie partii rządzącej.

Marzy mi się Polska otwarta, nowoczesna bez sporów i kłótni, bo nawet jak się różnimy, to powinniśmy się różnić pięknie. Dyskutować ze sobą. Rozmawiać ze sobą. Wspierać się nawzajem, bo Polskę mamy jedną – wskazywał Grzegorz Napieralski.

Poseł Beata Szydło w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja nazwała PO „łajbą ratunkową dla tych, którzy  – wydawało się – wypadną z obiegu w polskiej polityce”.

Premier Kopacz nie ma wiele do zaproponowania, więc zaprosiła na listy wyborcze Platformy tych outsiderów, którzy byli już w różnych ugrupowaniach politycznych. (…) Jest to oczywiście rzecz wewnętrzna Platformy. Ja nie chcę odnosić się do tego, kogo PO zabiera na swoje listy ani jak układa te listy, bo to jest ich wewnętrzna spawa. Interesuje mnie to, jak Ewa Kopacz – jako premier rządu – wypełnia swoją misję, czyli bycie premierem – podkreśliła poseł Beata Szydło.

W trakcie posiedzenia Rady Krajowej PO Ewa Kopacz wystosowała skandaliczny apel do o. Tadeusza Rydzyka CSsR. „Ojcze Dyrektorze, niech Ojciec się zmieni i zacznie głosić Ewangelię o miłości bliźniego” – mówiła premier. [więcej]

Politycy PO wielokrotnie atakowali Radio Maryja oraz jego założyciela. Przemysł pogardy rozpoczął były premier Donald Tusk, nazywając słuchaczy radia moherowymi beretami.

RIRM

drukuj