fot. PAP

Donald Tusk zabiega o spotkanie z Ojcem Świętym

Kampania wyborcza zmienia stosunek premiera Donalda Tuska do duchowieństwa. W 2011 r. premier zasłynął ze słów, że „nie będzie klękał przed księdzem”. Dziś zabiega o audiencję u Ojca Świętego Franciszka.

Takie instrumentalne traktowanie religijności Polaków i próba niejako uzyskania błogosławieństwa papieża są elementem strategii marketingu wyborczego – ocenia Marcin Zarzecki, socjolog polityki.

– Jest to element gry politycznej, gry wyborczej. Bez wątpienia stoi za tym próba pozyskania tej kategorii respondentów, którzy czują się wykluczeni, a więc 50+, którzy zostali przez reformy ubezpieczeń społecznych pokrzywdzeni. Jest to ten segment, na który PO musi teraz liczyć, ze względu na to, że zmniejsza się poparcie względem Platformy Obywatelskiej dawane przez młodych ludzi, od 19 do 24 roku życia i przez młodych dorosłych od 25 do 34. Stąd PO musi sięgnąć do tych zasobów, ale bez wątpienia jest to takie zagranie intencjonalne, nie sądzę, żeby było skuteczne. To po prostu zbyt wyraziste, zbyt w tym wszystkim widać rodzaj manipulacji – mówi Marcin Zarzecki.

Wizyta premiera Donalda Tuska w Rzymie odbywa się na tydzień przed wyborami do PE. Premier tłumaczy, że spotkanie nie ma związku z wyborami, a odbywa się przy okazji uroczystości 70. rocznicy bitwy pod Monte Cassino.

Wczoraj premier uczestniczył w głównych rocznicowych obchodach zwycięstwa. Następnie wraz z małżonką złożył w bazylice watykańskiej kwiaty i zapalił znicze na grobie świętego Jana Pawła II.

RIRM

 

drukuj