fot. PAP

Donald Tusk: konsolidacja zbrojeniówki faktem

Premier Donald Tusk powiedział, że konsolidacja zbrojeniówki stała się faktem. Przebywa on obecnie w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich.

Premier poinformował, że powstaje grupa zbrojeniowa, która ma skupiać największe przedsiębiorstwa pracujące dla obronności. W skład grupy miałyby wchodzić m.in. Huta Stalowa Wola, Polski Holding Obronny oraz 11 wojskowych przedsiębiorstw remontowo – produkcyjnych. Prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej, stwierdza że dotychczasowe konsolidacje w obszarze zbrojeniówki nie doprowadziły do jej znacznego rozwoju. Zapowiedź premiera go dziwi.

– Przypomnę, że przedtem mieliśmy polski przemysł obronny i lotniczy – to były Zakłady Przemysłu Obronnego i Lotniczego, więc rozumiem, że przemysł lotniczy już tej konsolidacji nie podlega, może dlatego, że sprzedano go obcym, zagranicznym podmiotom, w związku z czym konsolidacja tutaj jest nieprzewidywana. Pierwsza kwestia jest taka, że od dłuższego czasu funkcjonuje coś, co się wcześniej nazywało związkiem, holdingiem pod nazwą „Bumar”. To była konsolidacja, czy zgromadzenie kilkudziesięciu spółek przemysłu obronnego i jak nas przekonywano, ta konsolidacja miała na celu stworzenie silnego podmiotu mogącego działać na rynkach zagranicznych. Doświadczenia z tego były raczej marne – stwierdza prof. Szeremietiew.

Według byłego wiceministra Obrony Narodowej wszystko wskazuje na to, że działania rządu doprowadzą do utworzenia olbrzymiej grupy, w której zapanuje chaos organizacyjny. Powstaje również pytanie o strategię jaką powinien przyjąć polski przemysł obronny.

Nie sądzę, żebyśmy byli w stanie stworzyć potężną firmę, która będzie w stanie rywalizować z tymi wielkimi firmami zbrojeniowymi na świecie. Natomiast tworząc tego typu molocha i próbując go jakoś zorganizować, pogubimy bardzo wiele elementów, które funkcjonują w przemyśle obronnym lepiej, czy gorzej. To są różnego rodzaju miejsca, które się określa jako pewne nisze, które jesteśmy w stanie wypełnić właśnie poprzez polski przemysł obronny. Natomiast boję się, że to wszystko zostanie zniszczone. W efekcie może powstanie nowa grupa przemysłowa, ale skutki i efekty tego wszystkiego – biorąc pod uwagę doświadczenie – nie wydają mi się pewne – ocenia profesor.

RIRM

drukuj