fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Dodatkowe 35 proc. mocy regazyfikacyjnych terminalu LNG w Świnoujściu

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zarezerwowało dodatkowe 35 proc. mocy regazyfikacyjnych terminalu LNG w Świnoujściu.

Do tej pory PGNiG miało zarezerwowane 65 proc. mocy terminalu. Umowa umożliwiająca wykorzystanie pełni mocy przesyłowej terminalu dotyczy okresu od 1 stycznia 2018 r. do 1 stycznia 2035 r.

W tym czasie spółka będzie w stanie sprowadzać drogą morską ok. 5 mld m sześc. gazu rocznie.

Do tej pory opłacaliśmy całość kosztów operacyjnych działalności terminala, mimo iż korzystaliśmy tylko z części jego mocy przesyłowej – zaznacza prezes PGNiG Piotr Woźniak.

– Ponosiliśmy koszty na poczet ewentualnego wykorzystania tej mocy przez kogoś innego. Regulator wyraźnie, kiedy nakazał spółce PGNiG jako jedynej pokrywania kosztów, miał w głowie – jak to artykułował nie tylko w rozmowie, ale i korespondencji – udostępnienie tego terminala na promocyjnych warunkach innym dostawcom niż my, czy innym handlarzom niż my, innym spółkom. Do tej pory takie zainteresowanie się nie pokazało, w związku z tym uprawdopodobniła się tylko nasza aktywność na tym terminalu od strony regulacyjnej i nie było przeszkód, żeby zarezerwować pozostałe moce regazyfikacyjne – mówi Piotr Woźniak.

Według PGNiG rezerwacja zwiększonych zdolności przesyłowych ma umożliwić realizację wielu celów strategicznych. Chodzi o zróżnicowanie kierunków dostaw gazu oraz zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Pojawiły się także informacje, że operator systemu gazowego Gaz-System, do którego należy polskie LNG, podjął decyzję o rozbudowie instalacji.

Celem jest osiągnięcie zdolności przesyłowej rzędu 7,5 mld m sześc.

RIRM

drukuj