fot. PAP

Dobiega końca śledztwo IPN dot. śmierci gen. Sikorskiego

Śledztwo ws. katastrofy lotniczej w Gibraltarze, w której w 1943 r. zginął gen. Władysław Sikorski, premier rządu RP i naczelny wódz sił zbrojnych – dobiega końca.

Sprawę prowadzi pion śledczy IPN. Instytut nie informuje, jaka będzie jego decyzja końcowa. Skoro jednak śledztwo trwa „w sprawie”, a nie przeciw komukolwiek, trudno przypuszczać, by mogło ono zakończyć się inną decyzją niż umorzenie.

Prof. Mieczysław Ryba, były członek kolegium IPN przypomina, że wokół śmierci premiera pojawiło się wiele spekulacji. Dotyczyły one, m.in. historyków i polityków. Historyk zwraca uwagę na pewnego rodzaju brak otwartości Brytyjczyków i Rosjan w kwestii dostępu do archiwów w tym zakresie. Dlatego – jak dodaje profesor – teoria o zamachu jest ciągle żywa.

– Do tego poziomu, do jakiego to możliwe należy oczekiwać, że przynajmniej pewne fakty zostaną zweryfikowane, bądź pewne hipotezy odrzucone lub potwierdzone. Pamiętajmy, że tych hipotez pojawiło się, co niemiara i to nie tylko w sprawie samej katastrofy, ale także tego, czy generał żył, kiedy samolot znajdował się w powietrzu. Wydaje się, że przynajmniej w tym zakresie śledztwo powinno zweryfikować pewne rzeczy. Niestety nie wydaje mi się, żeby wszystkie wątpliwości, co do uwarunkowań międzynarodowych zostały wyjaśnione – przewiduje prof. Mieczysław Ryba.

Generał Sikorski, wraz z towarzyszącymi mu osobami, zginął w katastrofie brytyjskiego samolotu 4 lipca 1943 r. Według oficjalnej wersji, przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w ‘43 r., przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości.

Śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego IPN wszczął w 2008 r. Prokuratorzy uznali, że są przesłanki do postawienia hipotezy, iż Sikorski zginął w wyniku spisku.

Formalnie postępowanie toczy się w sprawie „zbrodni komunistycznej polegającej na sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji powietrznej”.

RIRM

drukuj