fot. PAP

Do Sejmu przybywają kolejni rodzice; protestujących wesprze Piotr Duda

Kolejne osoby dołączą dziś do okupujących od sześciu dni Sejm rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Protestujący nie zgadzają się na propozycję premiera. Mówią, że będą strajkować do skutku, czyli do momentu spełnienia przez rządu postulatu podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego do wysokości minimalnej pensji.

Dziś do Warszawy przyjedzie kilka autokarów z kolejnymi opiekunami dzieci niepełnosprawnych. Protest ma wesprzeć także przewodniczący Solidarności Piotr Duda. Wcześniej wystosował on oświadczenie – przypomina rzecznik Solidarności Marek Lewandowski.

– Świadczenie o tej całej sytuacji zwraca uwagę, że to przede wszystkim brak dialogu doprowadził do tego kryzysu. W grudniu rząd przegrał w Trybunale Konstytucyjnym skargę, która została złożona przez opiekunów nie tylko dzieci niepełnosprawnych, ale także przez opiekunów dorosłych niepełnosprawnych – bo tych grup nie wolno rozdzielać. I tutaj tak naprawdę widać wyraźnie, że rząd gra na czas, zbywa, podejmuje jakieś decyzje, z których się potem wycofuje. Stąd ten dzisiejszy protest, który jest niczym innym, jak krzykiem rozpaczy, w sytuacji, gdy ci ludzie już wielokrotnie zostali oszukani – powiedział Marek Lewandowski.

Premier zaproponował drogę dojścia do pułapu, w którym świadczenie pielęgnacyjne osiągnęłoby wartość minimalnego wynagrodzenia. Według tej propozycji warunek protestujących zostałby spełniony dopiero w 2016 r. Od pierwszego maja bieżącego roku świadczenie pielęgnacyjne wzrosłoby jedynie do tysiąca złotych. Projekt ustawy w tej sprawie jest gotowy. Jutro ma się nim zająć Rada Ministrów.

RIRM

drukuj