fot. twitter.com/PKN_ORLEN

Do rafinerii PKN Orlen w Płocku trafią kolejne dostawy ropy z Angoli

W sierpniu i we wrześniu do rafinerii PKN Orlen w Płocku trafią kolejne ładunki ropy naftowej z Angoli. Spółka postrzega ten kierunek jako perspektywiczny i analizuje możliwość zwiększenia dostaw surowca oraz współpracy w innych obszarach biznesowych – podał płocki koncern.

PKN Orlen poinformował we wtorek, iż prezes spółki Daniel Obajtek rozmawiał o szczegółach współpracy z przedstawicielami rządu Angoli oraz największego tamtejszego podmiotu wydobywczego Sonangol.

„W ciągu ostatniego roku znacząco poszerzyliśmy listę krajów, z których sprowadzamy ropę. Angola jest pod tym względem obiecującym rynkiem. Wierzę, że nasze rozmowy z producentem zaowocują zacieśnieniem relacji biznesowych i handlowych, co będzie korzystne dla obu stron. W ten sposób będziemy mogli jeszcze bardziej elastycznie reagować w przypadku jakichkolwiek zakłóceń w dostawach ropy, a co za tym idzie zwiększy się bezpieczeństwo energetyczne Polski” – powiedział Obajtek, cytowany we wtorkowym komunikacie PKN Orlen.

Koncern przypomniał, że dywersyfikacja dostaw ropy naftowej to jeden z najważniejszych celów zaktualizowanej w tam w 2018 r. strategii Grupy Orlen.

„Obecnie 50 proc. surowca przerabianego w płockiej rafinerii pochodzi spoza kierunku rosyjskiego, a w przypadku całej Grupy Orlen jest to już 30 proc. Jeszcze w latach 2012-13 udział ropy spoza kierunku wschodniego w produkcji rafineryjnej całej grupy kapitałowej wynosił zaledwie 5 proc.” – podkreślił koncern.

Zwrócił przy tym uwagę, że „nowe kierunki dostaw są niezwykle istotne zarówno z punktu widzenia poszerzania bazy surowcowej PKN Orlen, jak również bezpieczeństwa energetycznego Polski”.

„Dzięki dostawom ropy pochodzącej z różnych kierunków możliwe było efektywne zarządzenie sytuacją związaną z zanieczyszczoną ropą w rurociągu +Przyjaźń+. Pomimo zatrzymania dostaw z kierunku wschodniego na 46 dni, rafineria w Płocku pracowała bez zakłóceń, bez konieczności redukcji wykorzystania mocy przerobowych. Dzięki procesowi dywersyfikacji zgodnie z planem funkcjonowały pozostałe rafinerie w ramach Grupy Orlen, m.in. w Czechach” – zaznaczył koncern.

PKN Orlen wyliczył, iż do tej pory sprowadził z Angoli dwa ładunki ropy naftowej po 130 tys. ton każdy, które uzupełniły realizowane dostawy spot.

„W sierpniu i we wrześniu br. kolejne dwa ładunki surowca typu Cabinda i Girassol, po ok. 130 tys. ton, zostaną dostarczone do Naftoportu w Gdańsku. Gatunki te charakteryzują się wysoką jakością, a struktura uzysków z ich przerobu dobrze wpisuje się w popyt na gotowe produkty naftowe na polskim rynku” – zapowiedział koncern.

PKN Orlen wspomniał, że „Dywersyfikacja dostaw ropy naftowej do płockiej rafinerii to efekt współpracy biznesowej z firmami spoza Europy, w tym z Afryki, czy Zatoki Perskiej”.

„Działania podejmowane przez PKN Orlen umożliwiają uzyskanie korzystnego miksu rop, optymalizującego produkcję. Mają one także pozytywny wpływ na finalną jakość i cenę produktów oraz stabilność na rynku” – wyjaśnił koncern.

PKN Orlen dodał, iż miesięcznie do rafinerii w Płocku trafia ok. 1,4 mln ton ropy naftowej, z czego średnio ok. 700 tys. ton z kierunków alternatywnych wobec rosyjskiego.

„Tylko od początku 2018 r., w ramach zakupów typu spot, zakontraktowany został surowiec z Angoli, Nigerii, ze Stanów Zjednoczonych, czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich” – podała spółka. Zaznaczyła jednocześnie, że „dalsze możliwości dywersyfikacji otworzyło również zmniejszenie pod koniec stycznia br. wolumenów ropy w ramach kontraktu długoterminowego z rosyjskim producentem Rosneft Oil Company”.

PAP/RIRM

drukuj