Depozyt wiary musi być chroniony

Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości:

Powiem szczerze, że przyjmowałem
zapowiedź tej pielgrzymki z pewnym napięciem, bo nie wiedziałem, jak to wszystko
będzie wyglądało, skoro już nie jest to
Jan Paweł II. Ale przeżyłem dzisiaj piękny dzień, ponieważ mimo fatalnej
pogody, deszczu i wiatru, zobaczyłem tłum ludzi przybyłych na Mszę św. Benedykta
XVI.
Zdarzyło mi się osobiście spotkać z Ojcem Świętym, tak jak kilkakrotnie spotykałem
się z Janem Pawłem II, ale to było w innych okolicznościach, a tym razem
byłem z rodziną. Po prostu skorzystałem z tego, że jestem bratem prezydenta.
Była
to krótka, bardzo miła rozmowa na tematy ogólne, ale pokazująca mi kogoś,
kto jest następcą świętego Piotra i jednocześnie bardzo zwykłym, uśmiechniętym
człowiekiem. Może właśnie to zrobiło na mnie ogromne wrażenie, że jest taki
trochę włoski, choć z wyglądu i sposobu bycia troszkę nieśmiały. Lecz kiedy
mówił o wnuczce mojego brata, do niej się zwracał, robiło to wrażenie zachowania
bardziej właściwego narodom południowym. Jednak myślę, że wynikało to raczej
z faktu, że mówił po włosku. Zareagował szczególnie na dziecko. Ogólnie jest
bardzo sympatyczny, uśmiechnięty, bardzo ludzki. Nie ma w nim nic z niedostępności
najwyższego dostojnika, jakim tylko na ziemi można być. To zrobiło niesamowicie
miłe wrażenie. Nie ukrywam, że z wielką radością wysłuchałem kazania Ojca
Świętego,
bo jestem reprezentantem tego sposobu widzenia, rozumienia katolicyzmu, któremu
nauki Benedykta XVI, a wcześniej kardynała Ratzingera bardzo odpowiadają.
A to było jednak powtórzenie, że depozyt wiary jest czymś, co musi być chronione
i musi być traktowane integralnie. Trzeba do nauki Chrystusa podchodzić jak
do czegoś, co się przyjmuje w całości, a nie na zasadzie, że to mi się podoba,
a to mi się nie podoba. Nawet wtedy, gdy bywa to trudne. Oczywiście człowiek
jest z natury grzeszny, nie zawsze podoła, ale musi pamiętać, że ten obowiązek
jest zapisany, i jeżeli nie podoła, to powinien skorzystać z sakramentu pokuty.
Ojciec Święty mówił też o sakramentach, o modlitwie i to było dla mnie podnoszące
na duchu i pokazujące, że mamy do czynienia z taką jednoznacznością. Przy
czym
w tej krótkiej rozmowie odnoszącej się do spraw prywatnych Benedykt XVI odwołał
się do antropologii katolickiej Jana Pawła II, czyli do nauki o człowieku.
To jest dla mnie też coś bardzo ważnego.

not. KP

drukuj